fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Pierwsza osoba wyleczona z HIV umiera na białaczkę

YouTube/AccessHIV
Timothy Ray Brown, Amerykanin znany jako "berliński pacjent", pierwszy człowiek wyleczony z HIV, jest śmiertelnie chory na raka krwi.

- Timothy nie umiera na HIV, żeby było jasne - powiedział jego partner Tim Hoeffgen. - HIV nie został wykryty w jego krwi odkąd został wyleczony. To zniknęło. To jest od białaczki. Boże, nienawidzę raka - dodał.

Timothy Ray Brown zapisał się w historii medycyny i stał się symbolem nadziei dla dziesiątek milionów ludzi żyjących z wirusem wywołującym AIDS, kiedy został wyleczony ponad dziesięć lat temu.

Amerykanin studiował w Berlinie w 1995 roku, kiedy dowiedział się, że się zaraził. Następnie w 2006 roku zdiagnozowano u niego białaczkę, raka, który wpływa na krew i szpik kostny.

Do leczenia białaczki lekarze w Berlinie wykorzystali komórki macierzyste od dawcy, który miał rzadką mutację genetyczną, dającą mu naturalną odporność na HIV.

Wymagało to dwóch bolesnych i niebezpiecznych zabiegów, ale zakończyło się sukcesem: w 2008 roku Brown został uznany za zdrowego i na konferencji medycznej został początkowo nazwany "berlińskim pacjentem", aby zachować swoją anonimowość.

Dwa lata później postanowił przerwać milczenie i stał się osobą publiczną, wygłaszając przemówienia oraz zakładając własną fundację.

- Jestem żywym dowodem na to, że istnieje lekarstwo na AIDS - mówił w rozmowie z AFP w 2012 roku. 

W zeszłym roku druga w historii osoba została wyleczona po przeprowadzeniu tej samej. Początkowo nazywał się "pacjentem z Londynu", później publicznie przedstawił się jako Adam Castillejo.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA