W tramwaju wybuchła panika, gdy pojazd przestał zatrzymywać się na przystankach i pędził przez miasto - informuje BBC.

Sytuację uratowało dwóch mężczyzn, którzy dostali się do kabiny maszynisty, który stracił przytomność, a także jedna z pasażerek, która zadzwoniła do firmy transportowej obsługującej tramwaje w Bonn z prośbą o instrukcję dotyczącą tego, jak zatrzymać pojazd.

W tramwaju zawiódł wcześniej hamulec awaryjny - podaje BBC.

Burmistrz Bonn, Ashok-Alexander Sridharan pochwalił pasażerów za to, że "zrobili to co trzeba w groźnej sytuacji i prawdopodobnie uratowali wiele żyć".

Firma transportowa SWB, obsługująca tramwaje w Bonn tłumaczy, że hamulec awaryjny zadziałał prawidłowo - ponieważ nie służy on do natychmiastowego zatrzymania pojazdu, lecz jedynie do zaalarmowania maszynisty.

W tramwaju nie zadziałał jednak system, który służy zaalarmowaniu operatora tramwaju w przypadku, gdy maszynista straci przytomność.

Maszynista tramwaju trafił do szpitala, gdzie obecnie wraca do sił. Pasażerowie pojazdu doznali jedynie niewielkich obrażeń.