fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Samotne Chinki płacą za wirtualnych partnerów

AFP
Nastoletnia Robin spędza godziny na rozmowach tekstowych ze swoich wirtualnym chłopakiem. Mężczyzna wysłuchuje jej problemów tak długo, jak otrzymuje za to pieniądze. Z takiej usługi korzysta coraz więcej kobiet w Chinach.

19-letnia studentka medycyny przeznaczyła ponad 1000 juanów (150 dolarów) na rozmowy z "wirtualnymi chłopakami". 

Nie są to sex-czaty. Mężczyźni pobierają opłaty za przyjazną, pełną flirtu komunikację on-line. W cenie może być również budzenie telefonem, długie rozmowy tekstowe lub wideo.

- Jeśli ktoś jest skłonny dotrzymać mi towarzystwa i porozmawiać, jestem skłonna wydać na to pieniądze - tłumaczy Robin.

Możliwość intymności na żądanie zyskała popularność wśród młodych kobiet o średnich dochodach w Chinach, które często koncentrują się na karierze bez natychmiastowych planów zawarcia małżeństwa i założenia rodziny.

Sklepy oferujące wirtualnych przyjaciół i partnerów można znaleźć w aplikacji WeChat lub na stronie Taobao.

W ciągu dnia 22-letni Zhuansun Xu handluje walutami w Pekinie, nocą kobiety płacą mu za bycie ich "chłopakiem". Mężczyzna pracuje tak od roku. Kobiety, które się do niego zgłaszają, mają różne oczekiwania. Niektóre potrzebują przyjacielskiej rady, inne mają bardziej romantyczne życzenia.

Ceny zaczynają się od kilku juanów za pół godziny wymiany wiadomości tekstowych, do kilku tysięcy juanów za utrzymanie towarzysza na bieżąco włącznie z  połączeniami telefonicznymi przez cały miesiąc.

W raporcie Światowego Forum Ekonomicznego z 2018 r. na temat globalnej nierówności płci, Chiny zajmują 103 miejsce na 149 państw. Na 114 mężczyzn przypada średnio 100 kobiet.

Źródło: AFP
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA