Reklama
Rozwiń
Reklama

Amsterdam: "Sex workerzy" skarżą się na brak szacunku

W XXI wieku nie można traktować osób świadczących usługi seksualne jako atrakcję turystyczną - twierdzi radny Amsterdamu Udo Kock. Władze miasta radykalnie ograniczają liczbę wycieczek do słynnej Dzielnicy Czerwonych Latarni.

Aktualizacja: 21.03.2019 10:57 Publikacja: 21.03.2019 09:36

Amsterdam: "Sex workerzy" skarżą się na brak szacunku

Foto: Stock Adobe

amk

Władze Amsterdamu zamierzają od 1 stycznia przyszłego roku ograniczyć liczbę wycieczek oprowadzanych przez przewodników po Dzielnicy Czerwonych Latarni, mieszczącej się w średniowiecznej części Amsterdamu.

Ma to na celu ograniczenie niezliczonej rzeszy turystów w historycznym centrum miasta, ale na taką decyzje wpływają też skargi "sex workerów".

Ponad 80 procent pracowników świadczących usługi seksualne w tym miejscu skarży się, że zwiedzający nie okazują im szacunku i szkodzą ich biznesowi.

- W XXI wieku nie można traktować osób świadczących usługi seksualne jako atrakcję turystyczną - twierdzi radny Amsterdamu Udo Kock.

Maksymalna liczba osób w grupach, które będą zwiedzać tę dzielnicę, zostanie więc ograniczona z 20 do 15, a przewodnicy będą musieli mieć pozwolenie rady miejskiej oraz specjalne certyfikaty, a także będą odpowiadać za odpowiednie zachowanie turystów.

Reklama
Reklama

Już w ubiegłym roku radni planowali przenieść dzielnicę uciech w inne miejsce.

Tymczasem, zachęcani tanimi lotami turyści masowo napływają do niewielkiego, liczącego 850 tys. mieszkańców Amsterdamu. W 2018 roku miasto odwiedziło 19 milionów turystów, a według szacunków burmistrza Fernke Halsema, w 2025 roku ta liczba sięgnie 29 milionów.

Według gazety "Algemeen Dagblad" na centralnym placu Amsterdamu w ciągu tygodnia zatrzymuje się ponad 1000 wycieczek. Rekordem było 48 grup w ciągu godziny.

Turystów zachęcają też mnożące się puby i bary, ale i biura turystyczne, organizujące wycieczki do Amsterdamu pod wiele mówiącymi nazwami, np. "Podróż do miasta czerwonych latarni z Miss Lolą".

Rada miejska podjęła już wcześniej wysiłki w celu ograniczenia uciążliwości generowanych przez turystów wobec stałych mieszkańców miasta, szczególnie w Dzielnicy Czerwonych Latarni. Jej uliczki wieczorami są zamykane, aby umożliwić ich sprzątnięcie, a turyści kierowani są do innych dzielnic Amsterdamu.

Społeczeństwo
Barack Obama wywołał poruszenie słowami o kosmitach. Teraz wyjaśnia
Społeczeństwo
Rosjanie sięgają po antydepresanty jak nigdy wcześniej. Wojna silniejsza niż pandemia
Społeczeństwo
Ostatnia akcja białoruskiej Maty Hari. Agentka Łukaszenki do zadań specjalnych
Społeczeństwo
Czy grozi nam III wojna światowa? W Europie rośnie strach
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama