fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Holandia: Kilka godzin leżał na granacie. Chciał ocalić innych

Maxpixel/domena publiczna
54-letni Holender Xavier Lucassen zauważył na ulicy granat. Aby ochronić znajdujące się w pobliżu osoby, położył się na na nim. Przez kilka godzin czekał na saperów. W stanie hipotermii został przewieziony do szpitala.

Mężczyzna dostrzegł podejrzany przedmiot już we wtorek, jednak myślał, że to kamień lub kawałek gruzu. Następnego dnia, będąc z psem na spacerze, podszedł bliżej i zauważył, że jest to granat. 54-latek położył się na ziemi i zadzwonił na policję.

Xavier Lucassen obawiał się, że granat wybuchnie, ponieważ słyszał podejrzany dźwięk. 

Pies mężczyzny został zabrany przez sąsiadkę. Sam Lucassen był lekko ubrany, ponieważ nie planował długo przebywać poza domem. W tym czasie temperatura wahała się w okolicy 0 stopni.

Na miejscu po chwili pojawiły się służby, które ewakuowały okolicznych mieszkańców. Wezwano również saperów. 

Lucassen został okryty folią termoizolacyjną, a saperzy przez kilka godzin sprawdzali zagrożenie. Operacja zakończyła się w czwartek nad ranem.

Wyziębiony 54-latek został przewieziony do szpitala. Saperzy poinformowali, że granat pochodzi z II wojny światowej i nie było zagrożenia wybuchem. Nie potrafili wyjaśnić, skąd wydobywał się podejrzany dźwięk.

Źródło: Polsat News
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA