fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Społeczeństwo

Sylwester 2018 bez fajerwerków

Fotorzepa/ Anna Brzezińska
Coraz więcej miast rezygnuje z witania Nowego Roku sztucznymi ogniami, w trosce o dobro zwierząt.

– Podobnie jak większość drapieżników, psy potrafią słyszeć dźwięki o częstotliwości i tonacji niesłyszalnej dla człowieka. Ta wrażliwość psich uszu sprawia, że wysokie dźwięki mogą nie tylko być dla nich nieprzyjemnym doświadczeniem, lecz także sprawiać im ból. Wyobraźcie sobie, jak nieprzyjemne dla naszego czworonoga muszą być odgłosy wystrzałów przy puszczaniu fajerwerków, prawie jak wybuch bomby w okolicy – tłumaczą pracownicy warszawskiego zoo, którzy przypominają przed sylwestrową zabawą, że psi zmysł słuchu jest o wiele wrażliwszy niż ludzki.

Czytaj także:

Jestem za strzelaniem w sylwestra. I tylko wtedy

Jak wynika ze statystyk, okres świąteczno-noworoczny to czas, kiedy do schronisk dla bezdomnych zwierząt trafia najwięcej zwierząt. Psy wystraszone odgłosem petardy czy sztucznych ogni mogą wpaść w panikę i zacząć uciekać. Mogą wtedy zerwać się ze smyczy, szelek, a nawet przeskoczyć przez wysokie ogrodzenia. Pracownicy schronisk przypominają, że zwierzęta działają instynktownie, a to właściciel jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo swojego pupila. Dlatego coraz więcej miast decyduje się na rezygnację ze spektakularnych noworocznych fajerwerków.

– Podczas imprezy sylwestrowej organizowanej przez Warszawę nie będzie pokazu głośnych fajerwerków – zapowiada prezydent stolicy Rafał Trzaskowski. Na miejskim sylwestrze na pl. Bankowym zobaczyć będzie można jedynie lasery. Podobną decyzję podjęła Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy, która podczas „Światełka do nieba" dotychczas serwowała huczne widowisko pirotechniczne. – Mam nadzieję, że nasze odstąpienie od pokazu fajerwerków przyczyni się do globalnego zakazu urządzenia strzelania na dziko, co istotnie jest wielką zmorą sylwestrowego dnia, nie tylko w dużych miastach, ale w całej Polsce – skomentował szef Orkiestry Jurek Owsiak. Imprezy noworoczne bez fajerwerków odbędą się również w Gdańsku, Gdyni czy Krakowie. W Gdańsku fajerwerki ma zastąpić pokaz laserowy. Z kolei Wrocław pokazu sztucznych ogni nie organizuje już od kilku lat. Wojewoda lubelski zaś wprowadził zakaz używania wyrobów pirotechnicznych w miejscach publicznych na terenie całego województwa. Zakaz obowiązuje od 24 grudnia 2018 r. do 31 stycznia 2019 r., z wyjątkiem sylwestra i Nowego Roku.

– Apeluję, by używanie wyrobów pirotechnicznych w sylwestra i Nowy Rok odbywało się z zachowaniem wszelkich wymogów bezpieczeństwa dla życia, zdrowia ludzkiego, mienia i środowiska naturalnego, a w przypadku osób, które nie ukończyły 18. roku życia, jedynie pod bezpośrednim nadzorem osoby sprawującej władzę rodzicielską lub opiekę – mówi wojewoda Przemysław Czarnek. O rozsądne korzystanie z fajerwerków zwrócił się do mieszkańców również Zdzisław Sipiera, wojewoda mazowiecki. „Apeluję o ostrożność i zachowanie zasad bezpieczeństwa podczas zabawy sylwestrowej. Korzystając z materiałów pirotechnicznych, warto zapoznać się z zasadami, które pomogą uniknąć niebezpiecznych sytuacji" – napisał wojewoda.

Podinsp. Wanda Mende, naczelnik Wydziału Profilaktyki Społecznej Biura Prewencji Komendy Głównej Policji, uczula również na troskę o najmłodszych i przypomina, że dzieciom nie wolno kupować fajerwerków: – Dorośli absolutnie nie powinni pozwolić, aby najmłodsi zbliżali się do nich lub nimi bawili. To na rodzicach i opiekunach ciąży odpowiedzialność za bezpieczeństwo najmłodszych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA