Nowe przepisy zezwalają na przerwanie ciąży do 12 tygodnia na życzenie  lub w przypadku, gdy istnieje ryzyko zagrożenia życia lub zdrowia matki. Zabieg będzie bezpłatny.

Ponadto ustawa przewiduje możliwość aborcji w przypadkach, gdy wady płodu są tak poważne, że doprowadzą do jego śmierci w ciągu 28 dni po narodzinach.

Irlandzki premier Leo Varadkar podziękował dziś głosującym w majowym referendum za złagodzeniem przepisów.

- To historyczny moment dla irlandzkich kobiet. Dziękuję wszystkim, którzy podjeli taka decyzję -  powiedział Varadkar.

Z kolei minister zdrowia Irlandii Simon Harris napisał na Twitterze, że dzięki zmianie prawa skończą się samotne podróże do Wielkiej Brytanii, skończy się stygmatyzacja, a kobiety będą mogły dokonywać własnych wyborów. Dziękuję wszystkim, którzy przez 35 lat walczyli, aby zmienić kraj, serca i umysły.

Ustawa czeka jeszcze na ostatni akt - podpis prezydenta Michaela D. Higginsa.

Według szacunków od 1980 roku ok. 170 tysięcy Irlandek wyjechało do Wielkiej Brytanii, by tam usunąć ciążę.

Irlandzka służba zdrowia jest przygotowana do pierwszych zabiegów legalnej aborcji od stycznia przyszłego roku.