Społeczeństwo

Chiny: Zalegalizowano "obozy reedukacyjne" dla muzułmanów

Budynek w Urumczi, stolicy regionu autonomicznego Sinciang
adobestock
Autonomiczny chiński region Sinciang wpisał "ośrodki szkoleniowe" dla muzułmańskich Ujgurów do lokalnego prawa. Opinia międzynarodowa jest zaniepokojona rosnącą liczbą przypadków zaginięć przedstawicieli tej grupy etnicznej.

Sinciang twierdzi, że ośrodki mają za zadanie walkę z ekstremizmem poprzez "transformację myśli".

Tymczasem grupy zajmujące się ochroną praw człowieka twierdzą, że więźniowie w obozach są zmuszani do przysięgi wierności prezydentowi Xi Jinpingowi i krytykowania lub wyrzeczenia się swojej wiary.

W sierpniu Chiny zaprzeczyły twierdzeniom, że zamknęły w ośrodkach milion osób. Ale urzędnicy, biorący udział w spotkaniu ONZ na temat praw człowieka przyznali, że Ujgurzy "oszukani przez religijny ekstremizm" przechodzili reedukację i dochodziło do ich przesiedleń.

Nowe przepisy w Sinciang to pierwszy wskaźnik tego, co Chiny robią w tym regionie - pisze BBC.

Według nowego prawa, przykłady zachowań, które mogą prowadzić do zatrzymania danej osoby, to m.in. praktykowanie halal w innych obszarach życia niż tylko dieta (w islamie halal to określenie wszystkiego, co jest dozwolone w świetle szariatu), odmowa oglądania telewizji państwowej i słuchania radia państwowego oraz uniemożliwienie dzieciom otrzymania edukacji państwowej.

Chiny twierdzą, że sieć "ośrodków reedukacyjnych" ma za zadanie nauczać języka mandaryńskiego, systemu prawnego i zapewniać szkolenie zawodowe.  Jednak grupy obrony praw człowieka skrytykowały posunięcie władz. Sophie Richardson z Human Rights Watch powiedziała, że "słowa na papierze, które opisują groteskowe, rozległe łamanie praw człowieka, nie zasługują na określenie »prawo«".

Obozy są częścią szerszego planu zwalczania islamskiego ekstremizmu w Sinciang. Nowe przepisy oznaczają, że rozpowszechnianie religijnego fanatyzmu jest nielegalne, na przykład poprzez "nienormalne brody lub niezwykłe imiona". Ekstremizm definiuje się tak szeroko, że przepisy mogą mieć nawet zastosowanie do rodziców, którzy skarżą się, gdy ich dzieci chcą poślubić osobę innego wyznania lub z innej grupy etnicznej - podkreśla BBC.

Ujgurzy to grupa etniczna pochodzenia tureckiego, jedna z 55 mniejszości uznawanych oficjalnie przez Chiny. W Sinciangu jest ich ok. 10 milionów.

Źródło: rp.pl/ BBC

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL