fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Prokurator na sędziego - W sądzie będzie można zrobić szybką karierę

Fotorzepa/ Roman Bosiacki
Prokurator z rejonu może szybko zostać prezesem sądu apelacyjnego. Tak resort chce zmienić sądownictwo.

Wystarczy dziesięć lat w zawodzie i prokurator z rejonu może zostać sędzią apelacyjnym, a z czasem nawet prezesem – grzmią sędziowie. Przepis pozwalający na taką karierę znalazł się w projekcie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych. W najbliższą środę zaplanowano jego pierwsze czytanie w Sejmie. Krytykują go nie tylko sędziowie. Chodzi o nowe brzmienie art. 64 usp.

Nie ma uzasadnienia dla utrzymywania wymogu zajmowania stanowiska w okręgu, by awansować do apelacji – twierdzi Ministerstwo Sprawiedliwości. Jego zdaniem decydować ma doświadczenie, a nie szczebel prokuratury czy sądu, na którym zostało zdobyte.

Krytykują prokuratorzy...

Co o zmianie myślą prawnicy praktycy?

Prokurator Krzysztof Parchimowicz przyznaje, że generalnie nowela, tak jak ta prawa o prokuraturze, łagodzi kryteria formalne.

– To zła droga, przewidziana dla karierowiczów – ocenia. I tłumaczy, że znajomość prawa to nie tylko znajomość przepisów. Składa się na nią doświadczenie, dorobek naukowy itd.

– Patrząc dziś na prokuraturę, widać takie kariery. Niezależnie jednak od sukcesów osobistych prokurator, który w ciągu kilkunastu miesięcy awansuje np. dwa razy, musi sobie uświadamiać, co za tym stoi – mówi Parchimowicz. – Środowisko widzi to i czuje zwątpienie.

...i sędziowie

Krytyczny jest też sędzia Krystian Markiewicz, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

– Oceniając jeden konkretny przepis, nie można odrywać się od wymowy całej noweli – uważa. – Może dojść do tego, że to prokuratorzy będą piastować najpoważniejsze stanowiska w sądach. Otóż minister sprawiedliwości jest też prokuratorem generalnym, a powoli zawłaszcza sobie dominujący wpływ na to, kto będzie sędzią. Prokuratorom, przy pełnym szacunku dla ich wiedzy prawniczej, przy takim awansie może jej jednak zabraknąć. Do rejonu bowiem wpływają specyficzne sprawy, a apelacja mierzy się z najtrudniejszymi – twierdzi.

Sędzia Irena Kamińska, prezes Stowarzyszenia Sędziów Themis, uważa, że zmiana nie jest przypadkowa. – Chodzi o to, by wiadomych prokuratorów obsadzić na miejsca sędziów, którzy odejdą w stan spoczynku, bo minister nie wyrazi zgody na ich dalsze sprawowanie urzędu po ukończeniu wieku emerytalnego – tłumaczy.

etap legislacji: przed pierwszym czytaniem

Opinia dla „Rz"

Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości

Nie dopatrywałbym się w tej zmianie jakiegokolwiek zagrożenia. Faktem jest, że dziś prokurator z rejonu nie ma szansy awansować od razu do sądu apelacyjnego, podobnie jest z sędzią z rejonu. Trzeba przejść wszystkie szczeble po kolei. Stworzenie takiej możliwości nie jest jednak zaplanowaną akcją powoływania do sądów apelacyjnych przychylnych władzy prokuratorów z rejonu. Sądzę, że jeżeli przypadki takich bezpośrednich awansów w ogóle będą, to bardzo rzadko i raczej dotyczyć będą sędziów niż prokuratorów. To jest raczej próba dopasowania przepisów prawa o ustroju sądów powszechnych do ustawy o Sądzie Najwyższym. O urząd sędziego SN od lat mogą się ubiegać sędziowie i prokuratorzy z dziesięcioletnim doświadczeniem i nie słyszałem protestów przeciwko temu rozwiązaniu. Dlaczego więc nie mogliby startować do apelacji? Zasady konkursu zostaną przecież zachowane.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA