fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sędziowie i sądy

Wnioski po debacie „Konieczne zmiany w systemie biegłych"

Fotolia.com
Biegli sądowi w ramy nieujęci.

Ustawa o biegłych sądowych mimo już kilku, a może nawet kilkunastu odsłon wciąż nie doczekała się ostatecznego kształtu i finału. Problem błędnych opinii i przewlekłości postępowań wynikających z nieuzyskania rzetelnych opinii sądowych wciąż jest i najprawdopodobniej sam się nie rozwiąże. Dotychczasowe działania legislacyjne okazały się niewystarczające.

Konieczne zmiany w systemie biegłych sądowych

14–15 grudnia odbyła się debata zorganizowana przez rzecznika praw obywatelskich oraz Biuro Instytucji Demokratycznych i Praw Człowieka OBWE podczas II Kongresu Praw Obywatelskich. Sesja „Konieczne zmiany w systemie biegłych sądowych", której moderatorem była dr Marta Kolendowska-Matejczuk, zastępca dyrektora Zespołu Prawa Karnego BRPO, umożliwiła wymianę stanowisk i poglądów osób, które zajmowały się tym problemem. Rzecznik praw obywatelskich wielokrotnie podejmował problem braku kompleksowej regulacji statusu biegłych sądowych. Nie ulega wątpliwości, że ich sprawność oraz jakość pracy wpływa na efektywność pracy sądów oraz prokuratury.

Celem panelu była próba sformułowania podstawowych postulatów, strategii działań korygujących funkcjonowanie instytucji biegłego sądowego. Syntetyczną i szczegółową analizę przedstawił pan Krzysztof Kwiatkowski, szef Najwyższej Izby Kontroli, na podstawie raportu na ten temat, który NIK przygotowała w 2014 r. Raport nie stracił na aktualności. Jest ogólnie dostępny, nie będę zatem przytaczała jego wniosków.

Równie ciekawą analizę sytuacji przedstawiła sędzia Anna Korwin-Piotrowska. Jej spostrzeżenia szczególnie cenne, bo oparte na praktyce zawodowej, niestety, nie poprawiły wizerunku relacji sąd–biegły, który po wystąpieniach kolejnych uczestników panelu jawił się dość ponuro. Pani sędzia zwróciła uwagę również na konflikt interesów biegłych funkcjonujących na listach biegłych będących jednocześnie czynnymi pracownikami instytucji związanych z wymiarem sprawiedliwości. Wprawdzie wątek ten nie był rozwijany, ale nie trzeba mieć szczególnej wrażliwości, żeby zdawać sobie sprawę, że nie jest normalne wykonywanie obowiązków sekretarki w prokuraturze oraz pełnienie funkcji biegłego i wykonywanie w tym samym czasie opinii procesowych dla prokuratorów pracujących w tej samej prokuraturze. Tymczasem przypadki takie są nagminne. Trudno uwierzyć, że prokurator zleca wykonanie opinii do swojego postępowania pracownikowi obsługi administracyjnej w prokuraturze, w której pracuje. Taki wydawałoby się absurd w polskich instytucjach jest normą.

Kolejnym zagadnieniem, na które zwróciła uwagę pani sędzia, był często powtarzający się problem nieumiejętnego formułowania pytań do biegłego. Stawianie pytań zbyt ogólnych, czy też kompleksowych mających na celu uzyskanie odpowiedzi biegłego na zagadnienie prawnicze, co podkreślała – jest nagminne, mimo że wytykane przez instytucje nadzorujące. Przykład? Proszę, sąd zwraca się do biegłego z dziedziny badania dokumentów z zapytaniem, czy pozwany powinien zapłacić za partie dokumentów wykonanych przez zakład powoda..., a jeśli tak, to jaką kwotę?

Ogólnopolska lista biegłych

Na pewno na uwagę zasługuje wielokrotnie powtarzany postulat wprowadzenia ogólnopolskiej listy biegłych. Powtarzane było to przez wszystkich uczestników panelu. Uzasadniano konieczność utworzenia takiego rejestru, od dostępu do prostej informacji o umiejętnościach biegłych (zakres wykonywanych badań), aż po informacje o tym, czy konkretny biegły został skreślony z listy danego sądu. Niestety, obecnie normą jest funkcjonowanie biegłych na kilku bądź kilkunastu listach biegłych sądowych w całym kraju. Ta dywersyfikacja działalności powoduje absolutną bezkarność biegłych. Skreślony z jeden listy, nadal funkcjonuje na kilku innych. Nie ponosi zatem żadnych skutków błędnie wydawanych opinii. O przykładach takich praktyk pisałam już wielokrotnie, dodam tylko, że właśnie w tym tygodniu spotkałam się z opinią biegłej, która z powodu licznych błędów została skreślona dwa lata temu z listy SO w K., tymczasem nadal opiniuje, wpisana na inną listę biegłych – SO w C.

Systematyzacja badań w naukach sądowych

Bardzo interesujące spostrzeżenia przedstawił także pan Marek Pękała, były funkcjonariusz Centralnego Laboratorium Kryminalistycznego Komendy Głównej Policji. Zwrócił uwagę na konieczność systematyzacji badań uwzględniającą dyscypliny badawcze, granice badań identyfikacyjnych oraz naukowość metody.

Sprawdzalność metody, czyli jej walidacja wydaje się najważniejszym zagadnieniem w obliczu wyrastających jak grzyby po deszczu samozwańczych instytutów przeprowadzających badania na podstawie własnych, niepublikowanych metod.

W pełni podzielam pogląd, iż opinia sądowa powinna być traktowana jak usługa. Można byłoby wówczas do ekspertyz sądowych zastosować mechanizmy kontroli zgodnie z obowiązującymi normami jakości.

Dzisiaj opinie biegłych, poza opiniami powstałymi w resortowych laboratoriach kryminalistycznych, najczęściej nie powołują się na zwalidowane metody czy techniki badawcze. Zatrważające jest powoływanie się w opiniach na literaturę przedmiotu np. z XIX w., i to nie w aspekcie historycznym, tylko jako podstawowej metody badawczej! A takie przypadki zdarzają się bardzo często. Nie chcę powiedzieć, że każdą z takich opinii można podważyć, ale z pewnością jest to pole dla ewentualnego, nawet tylko formalnego podważenia ekspertyzy i próby jej zdyskredytowania jako dowodu w sprawie.

Zwrócenie uwagi podczas panelu dyskusyjnego na konieczność potwierdzenia kompetencji biegłych poprzez udział w testach pokazuje tylko słuszność drogi, którą próbujemy podążać od kilku lat. Proponowany przez Stowarzyszenie Biegłych Sądowych pomysł na stworzenie ogólnopolskiej listy biegłych wykracza znacznie poza obszar informacji o osobie i dotyczy systematycznego monitorowania umiejętności biegłego z danej dziedziny. Zdaję sobie sprawę, że jest to ogromne przedsięwzięcie, bardzo złożone i wieloetapowe, wymagające ogromu pracy. Jestem jednak przekonana, że bez radykalnych działań nie jesteśmy w stanie naprawić zaistniałej sytuacji. Podejmowane do dnia dzisiejszego działania mają niestety wymiar jedynie formalny, merytorycznie iluzoryczny.

Z pewnością inicjatywa podjęta przez rzecznika praw obywatelskich zasługuje na uwagę. Cieszy obecność na sali licznej grupy biegłych, którzy sami są zainteresowani zmianami. Zmiany te jednak zachodzą zbyt wolno, ślimaczą się, co nie wpływa pozytywnie na wizerunek funkcjonowania biegłych sądowych w wymiarze sprawiedliwości.

Czy jedną z przyczyn takiej sytuacji może być wynagradzanie biegłych za ich pracę? Na ten aspekt zwracali uwagę właściwie wszyscy uczestnicy spotkania. Pewnie tak, tym bardziej że stawki te, wprawdzie rewaloryzowane co roku, ale zmieniają się o kilka, kilkadziesiąt groszy...

Mecenas Marcin Wolny, przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, zwrócił uwagę na brak ram instytucjonalnych powoływania biegłych. Podkreślał brak narzędzi oceny ich merytorycznych umiejętności przez prezesów sądów, którzy ustanawiają biegłych. W mojej ocenie takim narzędziem byłyby niezależne, obiektywne testy biegłości weryfikujące rzeczywisty poziom wiedzy. Takie rozwiązania funkcjonują od wielu lat w innych krajach, dlaczego nie moglibyśmy zaczerpnąć dobrego przykładu od innych?

Kropla drąży skałę...

Nowy Rok to rozliczenie dla każdego z nas, tego, co zrobiło się w mijającym roku, a także plany na przyszłość. Z pewnością podejmę kolejne próby powołania do życia Centrum Certyfikacji Biegłych, z pewnością będę rozwijała działalność Stowarzyszenia Biegłych Sądowych, nie tylko dla samych biegłych, ale dla każdego z nas. Każdy z nas bowiem może stanąć w obliczu sprawy sądowej, w której zachodzi konieczność powołania dowodu z opinii biegłego.

Autorka jest wykładowczynią Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury w Krakowie, współzałożycielką Polskiego Stowarzyszenia Biegłych Sądowych i wolontariuszką Fundacji Ubi Societas Ibi Ius

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA