fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ścieżki kariery

Pracownicy szykują się na nowy model pracy po pandemii

Adobe Stock
Większość badanych Europejczyków bez większych problemów dostosowała się do zmian zawodowych, które wymusił na nich koronawirus. Wielu z nich chciałoby zachować niektóre z tych zmian na stałe, w tym częściej pracować zdalnie.

Większa niepewność zatrudnienia, konieczność pracy w dłuższych godzinach za tę samą płacę i pogorszenie relacji międzyludzkich w firmie – to najbardziej powszechne obawy europejskich pracowników związane ze skutkami pandemii. Tak wynika z badania European Workforce Survey firmy Deloitte, które w ubiegłym roku objęło 10 tys. pracowników w siedmiu krajach Europy: we Francji, w Niemczech, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Portugalii, we Włoszech i w Polsce.

Niemal 80 proc. uczestników tego badania, które „Rzeczpospolita" opisuje jako pierwsza, przyznało, że po wybuchu pandemii Covid-19 doświadczyło co najmniej jednej znaczącej zmiany w swoim życiu zawodowym. Dla większości (57 proc. ankietowanych) była to praca zdalna.

Ceniona autonomia

Ponad połowa europejskich pracowników przyznała, że przed pandemią nie mogli korzystać ze zdalnej pracy – czy to ze względu na specyfikę obowiązków, czy też brak odpowiedniej infrastruktury. Jedynie 37 proc. badanych miało przed pandemią realne możliwości pracy poza biurem, z których na większą skalę korzystała jednak mniej niż połowa z nich

Jak zaznacza John Guziak, partner i lider ds. kapitału ludzkiego w Deloitte Polska, dla wielu Europejczyków, szczególnie pracowników w Hiszpanii czy Portugalii, zdalna praca była jeszcze większą nowością niż dla Polaków. Tym bardziej może zaskakiwać reakcja badanych; aż 60 proc. z nich twierdzi, że bez większych problemów dostosowali się do zmian wymuszonych przez pandemię, w tym do długotrwałej pracy poza biurem.

Najmniej problemów sprawiały zmiany, które dla wielu osób stały się wręcz atutem nowej sytuacji; na czele z większą autonomią w sposobie wykonywania obowiązków i bardziej elastycznym czasem pracy. Większość badanych przestawiła się na nowe warunki z łatwością, i to nie tylko pracownicy z młodego pokolenia określani często jako cyfrowi tubylcy (digital natives), ale także przedstawiciele pokolenia 50+, którzy stanowili połowę badanych.

Pomocne zaufanie

– Pandemia pokazała nasze umiejętności dostosowania się do nagłych i gwałtownych zmian na dużą skalę. Przed jej wybuchem nikt się nie spodziewał, że takie zmiany mogą się wydarzyć ani tym bardziej, że pracownicy stosunkowo łatwo się do nich dostosują – komentuje John Guziak.

Nieco więcej kłopotu, szczególnie na początku, sprawiała konieczność przestawienia się na zdalną komunikację, co wymagało korzystania z nieznanych wcześniej narzędzi i technologii IT, a także nowych umiejętności. Dla części osób zmiany wiązały się ze zmianą obowiązków i priorytetów zawodowych.

Eksperci Deloitte zwracają uwagę, że kluczowym czynnikiem ułatwiającym dostosowanie się do zmian było zaufanie ze strony kolegów i bezpośrednich przełożonych. Na ten czynnik wskazało 40 proc. wszystkich pracowników i prawie połowa badanych w Polsce. John Guziak zwraca uwagę, że na tle wszystkich uczestników badania Polacy mają bardzo dużą świadomość potrzeby autonomii i zaufania. Widać to także przy okazji pytania o zmiany dotyczące pracy, które będą efektem pandemii.

Aż dwie trzecie pracowników spodziewa się, że efektem koronawirusa będą trwałe zmiany w środowisku i sposobie pracy. Jakie konkretnie? W skali Europy najczęściej wskazywano (ponad jedna trzecia badanych) na większą elastyczność i autonomię w wyborze miejsca i sposobu pracy. W Polsce ten aspekt znalazł się na drugim miejscu.

Nowe umiejętności

Polscy pracownicy najczęściej przewidują, że pandemia zwiększy znaczenie zaufania zarówno w zespołach, jak i w hierarchicznych strukturach firm. Na tę potrzebę zaufania zwraca uwagę prawie czterech na dziesięciu badanych Polaków. Częściej też niż ogół ankietowanych polscy pracownicy (35 proc. wobec 27 proc.) przewidują, że po zakończeniu pandemii jedną z trwałych zmian będzie zmiana zestawu umiejętności potrzebnych w ich pracy, co ma związek m.in. z cyfryzacją firm i rozwojem sztucznej inteligencji.

Aż 60 proc. Europejczyków uważa, że wśród najbardziej przydatnych w postpandemicznej rzeczywistości będą umiejętność dostosowawcze.

Jak zaznacza John Guziak, przekonanie aż 66 proc. pracowników o trwałych zmianach w podejściu do pracy powinno zwrócić uwagę liderów, szczególnie tych liczących na powrót do normalności. Tego powrotu już nie będzie – pandemia nie jest krótkotrwałą katastrofą, jak powódź czy huragan, po której wszystko wraca do normy. Wprawdzie niektórzy mogli na to liczyć latem, jeszcze przed wybuchem drugiej fali koronawirusa, gdy wiele firm przymierzało się do przywrócenia dotychczasowej pracy w biurach. Jednak dzisiaj już wiadomo, że Covid-19 wywoła duże i trwałe zmiany.

Hybrydowe biura

– Pandemia zmieni na stałe sposób naszego myślenia o pracy, o przywództwie, o biurach. Ktoś, kto nie zdaje sobie jeszcze z tego sprawy, będzie miał problem – przewiduje Guziak, przypominając, że 62 proc. pracowników (w Polsce 57 proc.) chciałoby już na stałe częściej pracować zdalnie. Najchętniej jeden, dwa dni w tygodniu. Oznacza to, że firmy jak najszybciej powinny zabrać się za opracowanie hybrydowego modelu pracy, który nie polega tylko na opracowaniu grafiku obecności w biurze. Ten nowy model pracy będzie wymagał innego podejścia do organizacji pracy i przestrzeni biurowej, do oceny efektywności i motywowania ludzi. Potrzebny będzie nowy model przywództwa bazującego na zaufaniu.

Problem mogą mieć menedżerowie, którym trudno było się pogodzić z przejściem na zdalne zarządzanie ludźmi i utratą bezpośredniej, fizycznej kontroli nad podwładnymi. Oni będą potrzebować wsparcia, by umieć wykorzystać autonomię pracowników i kierować nimi bez uciekania się do mikrozarządzania.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA