fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Sądownictwo

Janusz Szewczak: Stanisławowi Piotrowiczowi wolno więcej niż Małgorzacie Gersdorf

tv.rp.pl
- Szereg tych słów, które wypowiadał sędzia Żurek czy pani Gersdorf, absolutnie nie powinny mieć miejsca w ustach prawników i to na tak eksponowanych stanowiskach - powiedział poseł PiS Janusz Szewczak w programie #RZECZoPOLITYCE. Jego zdaniem na więcej może sobie pozwolić Stanisław Piotrowicz, bo jest politykiem.

Polityk PiS powiedział, że nie wie, co "poza chęcią może takiego bycia nadal takim »pączkiem w maśle«" - oporu wymiaru sprawiedliwości przed proponowanymi przez rząd reformami. - Bo to jest przecież jakaś istotna inicjatywa reformy tego systemu sądowniczego, który jest fatalny. Każdy z nas, każdy, kto się zetknął z sądami, z prokuraturą, ma swoje bardzo złe doświadczenia - stwierdził poseł.

 

- To nie jest tak, że my jesteśmy jakąś szczególną wyspą - zauważył Szewczak, zwracając uwagę na sposób powoływania sędziów. - Jest to bardzo różnie rozwiązane w wielu krajach UE. Nie ma co robić z tego dramatu - stwierdził.

Jego zdaniem wymiar sprawiedliwości powinien bardziej współpracować w tworzeniu wspólnego rozwiązania reformy, która "jest konieczna". Skrytykował prezes Sądu Najwyższego Małgorzatę Gersdorf, za wyrażane przez nią opinię. - Zaczęła od opowiadania o wojnie, że będą ofiary itd. To jest język wojny - skomentował.

Wg Szewczaka na więcej może sobie pozwolić Stanisław Piotrowicz, który w zeszłym tygodniu mówił w Rzeczpospolitej m.in., że "Prawnicy chcą odejść od demokracji na rzecz sędziokracji". - Dobry prawnik, ale to przede wszystkim polityk - stwierdził Szewczak. A politykowi zdaniem posła PiS wolno więcej niż prawnikowi, czy sędziemu.

- To nie jest tak, że środowisko sędziowskie jest bez winy, jest łagodne jak baranek. Wprost przeciwnie. Te kongresy, widzieliśmy, te spotkania, świadczyły o jakimś zupełnym oderwaniu od rzeczywistości, mówienie o tej kaście ludzi wyjątkowych... - mówił poseł.

- Polacy mają złe zdanie o sądach. Generalnie nie mają zaufania do wymiaru sprawiedliwości. To trzeba naprawić, to idzie we właściwym kierunku - dodał.

Dlaczego zatem ustawa o KRS spadła z porządku obrad Sejmu? - Myślę, że to są kwestie dopracowania jakichś szczegółów. To nieprawda, że to jest jakiś dyktat. Przecież były próby porozumienia, wyciągania jakiejś ręki do współpracy, ale ten stary układ sędziowski trzyma się mocno - skonkludował Janusz Szewczak.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA