fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Anna Nowacka-Isaksson: Prawo w Szwecji nie nadąża za oszustami

AdobeStock
Hochsztaplerzy przejmują szwedzkie restauracje.

W branży budowlanej zawsze istniała okazja do oszustw. Na ogół były to kradzieże materiałów budowlanych lub dopisywanie godzin za niewykonaną pracę. Teraz kryminaliści z międzynarodowych grup wpisali w system ekonomiczne oszustwa i wykorzystywanie siły roboczej. Jednak za nielegalną pracą, blefującymi firmami, kradzieżą tożsamości i „słupami" w budowlance nie nadąża szwedzka legislacja. Ciemne strony branży opisał dziennikarz Johan Fyrk w zbiorze reportaży „Fabryka pracy na czarno". Przestępcze siatki czerpią zyski nie tylko z nielegalnej pracy w budowlance, ale mają też dochody z przemytu środków dopingujących i prania brudnych pieniędzy. Według Fyrka działalnością kierują uzbrojone w broń automatyczną rosyjskojęzyczne grupy powiązane z Europą Wschodnią. Zamiast zakładać własne przedsiębiorstwa, przestępcy kupują firmy o nienagannych dokumentach i uregulowanych podatkach.

Czytaj także: Szwecja: fabryki tożsamości umożliwiają za...

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA