fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Koronawirus w Szwecji: rząd chce powstrzymać oszustwa popełniane przy okazji pandemii

AdobeStock
Rząd chce powstrzymać oszustwa popełniane przy okazji pandemii.

Zadaniem tzw. generała ds. oszustw ma być zastopowanie malwersacji z pakietami wsparcia, które oferuje rząd firmom borykającym się z koronawirusem. Na stanowisko to rząd wyznaczył byłego dyrektora generalnego Urzędu Sądownictwa, byłego szefa szwedzkiej policji, a następnie Służby Penitencjarnej Stefana Strömberga.

Strömberg będzie nie tylko weryfikował, w jaki sposób firmy i spółki wykorzystują rządowe miliardy przeznaczone na pomoc i jak ich nadużywają, ale także ma wystąpić z propozycjami zmian prawa, by hochsztaplerstwu zapobiec. Ma raportować rządowi o sytuacji co miesiąc i w grudniu przedstawić plan działań.

Wybór osoby tak zasłużonej dla społeczeństwa świadczy o tym, że rząd traktuje bardzo poważnie problem przywłaszczania pieniędzy podatników. Wszak prokurator z Agencji ds. Przestępstw Gospodarczych Stefan Lundberg przestrzegał wcześniej przy ogłaszaniu kolejnych działań osłonowych dla gospodarki, że „kryminaliści teraz zacierają ręce", mając widoki na dopływ gotówki. „To sprytni obserwatorzy świata. Kiedy zauważą, że pojawiają się nowe możliwości popełnienia przestępstw, wykorzystają to" – mówił. Zaznaczył też, że trudno wykryć różne próby łamania prawa, kiedy parcie na urzędy, które będą rozpatrywać wnioski, stanie się masowe.

I rzeczywiście, zainteresowanie wsparciem dla firm jest rekordowe. Codziennie dziesiątki tysięcy osób ubiegają się o informację o działaniach osłonowych w Szwedzkiej Agencji Gospodarczego i Regionalnego Rozwoju. Władze są świadome ryzyka nadużyć, lecz „temat jest na tyle wrażliwy, że nikt nie chce nawet przedstawiać niebezpieczeństw z tym związanych" – donosi tutejszy odpowiednik dziennika „Puls Biznesu". Największy entuzjazm budzi dofinansowanie przez państwo wynagrodzeń w przedsiębiorstwie do 92,5 proc., gdy pracodawca redukuje z powodu pandemii godziny pracy nawet o 80 proc. O tę formę wsparcia wystąpiło prawie 61 tys. przedsiębiorców, z czego ponad 47 tys. pomoc otrzymało i objęło to ok. 426 tys. pracowników.

Za to niewielu przedsiębiorców korzysta z pożyczek z gwarancją rządową i z odroczeń zapłacenia podatków z powodu zapaści spowodowanej pandemią. Sporo wniosków za to wpływa o wsparcie w przestawieniu działalności firmy. Przeznaczone jest dla przedsiębiorstw, które straciły na obrotach w marcu i kwietniu z powodu pandemii. Ten zastrzyk finansowy przewidywany jest dla firm, których obroty wynoszą co najmniej 250 tys. szwedzkich koron (ok. 100 tys. zł) przez ostatni rok i spadły o co najmniej 30 proc.

Według radiowych wiadomości Ekot już teraz zaczęła sie karuzela ekonomicznych przestępstw związanych z rządowymi pakietami wsparcia. Świadczą o tym donosy do różnych władz i związków zawodowych.

– Gdy się trafi na listę komornika, lub jest się zarejestrowanym jako pracodawca, system powinien wykryć nieuczciwość – tłumaczy Stefan Lundberg z Agencji ds. Przestępstw Gospodarczych.

Nie brak jednak hochsztaplerów, którzy są bardzo dobrze zorganizowani i których trudniej wychwycić jako nieupoważnionych do korzystania z systemu osłonowego. Ci bowiem zakładają spółki, które nie budzą na pierwszy rzut oka zastrzeżeń, przechodząc przez różne kontrole bez wywoływania podejrzeń. Dostrzeżenie nadużycia komplikuje to, że kryzysowymi pakietami wsparcia zajmują się różne urzędy i wnioski o pomoc muszą być rozpatrzone szybko.

Spore obawy o przekręty budzi forma dopłacania firmom, które nie mogą zapewnić zatrudnionym pracy na pełen etat, tylko np. na kilka godzin z powodu braku popytu (mimo że w Szwecji zamrożenie gospodarki jest bardzo ograniczone). Może tu być mowa o zwolenieniach z pracy, do których faktycznie nie dochodzi i zatrudnieni pracują w pełnym wymiarze godzin, podczas gdy spółka otrzymuje dopłaty od państwa za stracone przychody. Blef może też polegać na tym, że pracodawca zwalnia z pracy personel, by zatrudnić inne osoby na czarno, a jednocześnie pobiera rekompensatę od rządu za utratę etatów.

Czy powołanie generała ds. oszustw jest zatem skutecznym narzędziem? To się okaże. Zdaniem ekspertów, jego działania mogą być zbyt powolne w okolicznościach, które wymagają błyskawicznej interakcji.

Autorka jest dziennikarką, wieloletnią korespondentką „Rzeczpospolitej" w Szwecji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA