Reklama

Jarosław Gwizdak: Proszę, stwórzcie nam taki katalog

Nikt już nie jest u nas ciekaw, co robią zwykłe europejskie sądy.
Jarosław Gwizdak: Proszę, stwórzcie nam taki katalog

Foto: Adobe Stock

Jestem z pokolenia, które jeszcze pisywało listy. Listy, co warto może wyjaśnić młodszym czytelnikom, pisałem ręcznie na kartce papieru. Następnie z papeterii (było takie coś w domu, prawda?) wyciągałem kopertę, adresowałem ją i naklejałem znaczek. Potem kopertę wystarczyło wrzucić do czerwonej skrzynki, na której znajdował się adres Janiny Nowak z Gniezna jako wzór prawidłowego adresowania.

Czasami pisałem do przyjaciół, czasami do rodziny, a czasami (jako wczesny nastolatek) do kapitalistów. Kapitaliści – producenci „resoraków", najsłynniejszych na świecie klocków czy wydawcy wielkich katalogów wysyłkowych – mieli taki zwyczaj, że na listy odpowiadali. Żeby odpowiedzieli, należało w treści listu użyć tajemnej formuły: „please, send me catalogs and naleps". Tak to brzmiało w oryginale z lat osiemdziesiątych, ale może coś przekręciłem.

Pozostało jeszcze 81% artykułu

Czytaj treści PRO.RP.PL za 39 zł miesięcznie!

Zyskaj dostęp do rzetelnych analiz, opinii ekspertów i kluczowych prognoz gospodarczych. Poznaj fakty, które kształtują biznes, prawo oraz społeczeństwo.

Buduj swoją przewagę. Subskrybuj profesjonalne treści publikowane wyłącznie w pro.rp.pl.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama