fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o prawie

Postępowanie karne: będzie szybciej, ale czy rzetelniej

AdobeStock
Minister sprawiedliwości przedstawił projekt nowelizacji kodeksu postępowania karnego, obejmujący zmiany niemal stu przepisów. Mają usprawnić postępowanie karne, wyeliminowć dostrzeżone usterki i błędy legislacyjne oraz dostosować regulacje karnoprocesowe do współczesnych wyzwań technologicznych. Cele te trudno kwestionować, wiele wątpliwości budzą jednak rozwiązania, które mają służyć ich osiągnięciu.

Do najbardziej kontrowersyjnych należą propozycje zmian w postępowaniu dowodowym. Projektodawca proponuje wprowadzenie m.in. prekluzji dowodowej, przewidując oddalenie wniosku dowodowego, jeśli będzie złożony po terminie zakreślonym przez organ procesowy, o którym strona zostanie powiadomiona. Związanie oskarżonego i obrońców terminem postawi pod znakiem zapytania możliwość prowadzenia określonej strategii obrończej i podporządkowania jej swojej aktywności dowodowej przed sądem pierwszej instancji.

Dowód ujawni się później

Nie do pogodzenia ze standardami prawa do obrony jest brak zastrzeżenia wykluczającego oddalenie wniosku dowodowego, jeżeli dopiero po upływie terminu zakreślonego przez organ procesowy oskarżony lub obrońca dowiedzieli się o istnieniu dowodu lub potrzeba złożenia wniosku dowodowego ujawniła się w rezultacie przeprowadzenia kolejnych dowodów na rozprawie głównej.

Czytaj także: Jacek Dubois o słowach Zbigniewa Ziobry nt. kary dla Stefana W.: populizm najgorszego typu

W myśl projektu nie byłyby objęte prekluzją wnioski dowodowe zmierzające m.in. do wykazania okoliczności istotnych dla ustalenia, czy został popełniony czyn zabroniony, czy stanowi on przestępstwo i jakie. Powstaje pytanie, czy okoliczności, które mają znaczenie dla ustalenia, że np. czyn zarzucany oskarżonemu stanowi przestępstwo, można w ogóle sklasyfikować w kontekście karnoprocesowym jako nieistotne czy „mniej niż istotne". Możliwość poddania ocenie wartości dowodu i jej stopniowania przed przeprowadzeniem dowodu godzi w zakaz antycypacji oceny dowodu, wykluczający przesądzanie z góry jego znaczenia.

W imię przyspieszenia procesu karnego projektodawca przewiduje istotne rozszerzenie wyjątków od zasady bezpośredniego przeprowadzenia dowodów na rozprawie głównej. W przypadku dowodów rzeczowych, zamiast obowiązującego nakazu sprowadzenia ich na rozprawę główną, jeżeli nie stoją temu na przeszkodzie ich właściwości, proponuje się, by następowało to jedynie na wniosek strony lub gdy sąd uzna to za niezbędne.

Co z dystansem sędziego?

W odniesieniu do dowodów z dokumentów zamknięcie przewodu sądowego pociągałoby za sobą ex lege skutek w postaci uznania protokołów i dokumentów podlegających odczytaniu na rozprawie głównej za ujawnione na tym forum bez ich odczytywania. Symboliczne znaczenie należy przypisać uprawnieniu przewodniczącego składu orzekającego do zaniechania z urzędu wezwania na rozprawę świadków mających stwierdzić okoliczności, które nie są tak doniosłe, by konieczne było bezpośrednie przesłuchanie, w szczególności takie, którym oskarżony w swych wyjaśnieniach nie zaprzeczył. Zeznania takich świadków, które zostały złożone w postępowaniu przygotowawczym, podlegałyby odczytaniu na rozprawie lub uznaniu za ujawnione.

Przedstawiona propozycja zakłada ingerencję przewodniczącego składu sądzącego w realizację funkcji oskarżenia i możliwość korygowania działalności oskarżyciela publicznego w zakresie, w jakim domaga się w akcie oskarżenia wezwania określonych świadków. Jeśli weźmie się pod uwagę, że w obowiązującym skargowym modelu procesu karnego odpowiedzialność zawypełnienie wskazanej funkcji powinien ponosić oskarżyciel, wydaje się oczywiste, że wskazana ingerencja stanowiłaby jaskrawy przejaw inkwizycyjności działania sądu i oznaczała głębsze przełamanie fundamentalnego podziału ról procesowych w postępowaniu karnym. Stawiałaby zarazem pod znakiem zapytania dystans sędziego do sprawy oraz jego obiektywizm w toku dalszego postępowania, a co za tym idzie, merytoryczną wartość wyrokowania.

Wśród propozycji związanych z postępowaniem dowodowym mieści się też rozwiązanie mające przeciwdziałać przewlekłości postępowania, przewidujące możliwość przeprowadzenia przez sąd dowodów, w tym przesłuchania świadków, mimo usprawiedliwionej nieobecności oskarżonego lub jego obrońcy. Tymczasem uprawnienie oskarżonego i jego obrońcy do udziału w przeprowadzeniu dowodów na rozprawie głównej jest fundamentalną gwarancją prawa do realnej obrony. Pomysł ograniczenia tego uprawnienia, gdy np. oskarżony jest chory, to wyraz jawnego pogwałcenia standardów prawa do obrony.

Zasygnalizowane zastrzeżenia pozwalają powątpiewać w szczerość deklaracji projektodawcy, w myśl której usprawnienie postępowania karnego nie może się odbywać kosztem gwarancji procesowych stron. ?

Autor jest ekspertem Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA

REDAKCJA POLECA

REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA