fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rzecz o polityce

Adam Szłapka: Opozycja. Scenariusze na przyszłość

Adam Szłapka, przewodniczący Nowoczesnej
Adam Szłapka: Podstawowym celem, co do którego musimy się porozumieć to przywrócenie praworządności, odbudowa instytucji i reguł oraz wzmocnienie ich na przyszłość.
Fotorzepa/ Darek Golik
Polska jest w kryzysie najpoważniejszym od 30 lat. Mamy silnie podzielone społeczeństwo, zniszczone instytucje państwa i bardzo słabą pozycję na arenie międzynarodowej. To wszystko dzieje się w wyjątkowym stanie pandemii, w przededniu załamania gospodarczego. W Polsce kryzys wywołany przez Covid-19 jest bardzo poważny na tle innych państw. To skutek nieudolności, partactwa i – niestety – przemyślanej, systematycznej polityki psucia państwa przez obecną ekipę rządzącą. Nikt też nie ma wątpliwości, że zbliża się przesilenie w polityce i obowiązkiem opozycji jest posiadanie różnych scenariuszy działania.

W modelowym świecie jest tak, że rząd, który nie panuje nad sytuacją powinien stracić większość, zostać zmieniony lub powinny zostać uruchomione procedury, które prowadzą do przyspieszonych wyborów. Ale nie żyjemy w modelowym świecie, więc to rozwiązanie nie jest obecnie możliwe.

Rozpad  przywództwa w PiS i związane z nim przesilenie pozwala jednak myśleć o innych scenariuszach, które pozwoliłby powstrzymać partactwo, nieudolność i psucie państwa przez ekipę rządzącą. Warunkiem jest refleksja przynajmniej kilku posłów z obecnej większości. Nie jest to niemożliwe. W kuluarach coraz częściej posłowie PiS zwracają uwagę na chaos i utratę kontroli nad sytuacją przez Kaczyńskiego. Pójście własną drogą, lub jak niektórzy mówią – przejście na „jasną stronę mocy” - daje szansę na co najmniej łagodniejsze potraktowanie przez historię. Dla łamiących prawo przewidziana jest odpowiedzialność konstytucyjna i karna.

To PiS doprowadziło do głębokiego kryzysu, w jakim się znajdujemy i to PiS powinno ponosić pełną odpowiedzialność polityczną oraz prawną za obecną sytuację. Jeśli pojawia się cień szansy na zatrzymanie najpoważniejszych chorób państwa, z którymi mamy do czynienia, powinniśmy zrobić wszystko, żeby to wykorzystać. Warunkiem koniecznym jest współpraca całej opozycji parlamentarnej i pozaparlamentarnej mimo dużych różnic.

Krok 1: Zatrzymanie partactwa i psucia państwa

Co jest potrzebne? Po pierwsze, zmiana Marszałka Sejmu. W ciągu 5 lat Sejm stał się karykaturą parlamentaryzmu, co szczególnie wyraźnie widać w czasie pandemii. Nie działają demokratyczne procedury, regulamin Sejmu jest notorycznie łamany, uniemożliwiana jest rzetelna praca na komisjach czy sensowna dyskusja. Nie ma przestrzeni na tworzenie dobrego prawa, którego potrzebujemy teraz jak tlenu. Pracownicy, przedsiębiorcy, zatrudnieni w ochronie zdrowia, wszyscy czekają na dobre ustawy i realne wsparcie. Zamiast tego otrzymujemy naprędce uchwalane buble prawne, których treść uzależniona jest od bieżącego zapotrzebowania politycznego. Buble te wpływają na życie milionów Polek i Polaków, jak choćby przetrzymane przez miesiąc z powodu „błędu prawnego” dodatki dla medyków . Jest tajemnicą poliszynela, że sposób funkcjonowania Sejmu nie odpowiada także wielu posłom PiS. Jeśli doszłoby do niewielkiego przesilenia w obozie władzy, to naszym obowiązkiem jest porozumieć się i przywrócić w Sejmie demokratyczne procedury: powrócić do konsultacji społecznych, rzetelnej debaty i przejrzystego tworzenia dobrego prawa.

Po drugie, wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry. Jeśli mielibyśmy wskazać jeden obszar funkcjonowania państwa, który został najbardziej zniszczony w ostatnich latach jest to bez wątpienia ten, którym zarządza Zbigniew Ziobro i jego kasta. Jeśli tzw. Zjednoczona Prawica znajduje się w momencie krytycznym, to trzeba zrobić wszystko, by zatrzymać Ziobrę i odebrać mu narzędzia, które w jego rękach są po prostu niebezpieczne dla każdego z obywateli. Nadzór nad prokuraturą to oręż polityczny. Trzeba go Ziobrę pozbawić. To najlepiej wiedzą zwłaszcza ci, którzy zastanawiają się nad opuszczeniem PiS-u.

Po trzecie, usunięcie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Obaj skazani zostali już raz przez sąd za przekroczenie uprawnień. Tacy ludzie nigdy nie powinni zbliżać się do policji czy innych służb. W ich działalności jak w soczewce widać najgorsze cechy systemu państwa PiS: nieudolność i partactwo. Te dwa słowa wystarczą, gdy dokona się analizy ostatnich czterech tygodni zarządzania kryzysem bezpieczeństwa. Oni nigdy nie powinni nadzorować policji i służb specjalnych.

Po czwarte, profesjonalizacja zarządzania kryzysem pandemicznym. Dziś nie ma nic ważniejszego od walki z pandemią. Niestety od początku mamy do czynienia z propagandą, wykorzystywaniem wirusa dla bieżących celów politycznych (wybory prezydenckie), brakiem jakiejkolwiek strategii i długookresowych planów - miotaniem się miedzy scenariuszami całkowitego lockdownu a opcją szwedzką - manipulowaniem statystykami i zamętem decyzyjnym dobijającym polską gospodarkę. Dramatycznie rosną statystyki zgonów, ludzie umierają nie tylko z powodu Covid-19, ale także jako ukryte ofiary pandemii związane z ograniczeniem dostępu do diagnostyki, lekarza specjalisty, szpitala czy dotychczasowego leczenia.

Dlatego konieczne jest uwolnienie Ministra Zdrowia, przez większość parlamentarną od myślenia w kategoriach interesu politycznego PiS i skupienie się jedynie na walce z Covid-19. Konieczne jest także powołanie nadzwyczajnej komisji sejmowej i senackiej, która – wspólnie z ministerstwem - w sposób ciągły pracowałaby nad najlepszymi rozwiązaniami na czas pandemii. Komisja mogłaby też prowadzić stałe konsultacje z ekspertami i dialog z przedstawicielami wszystkich branż, które dotknięte są obostrzeniami, starając się wypracowywać optymalne rozwiązania.

Krok 2: Administrowanie do wyborów. Czy rząd techniczny jest możliwy?

Scenariusz dekompozycji obozu PiS wydaje się dziś bardziej prawdopodobny, niż kiedykolwiek wcześniej. W przypadku powodzenia tego scenariusza budzimy się w nowej rzeczywistości. Sejm działa w oparciu o regulamin i procedury, a PiS nie może sobie wybrać na stanowiska “siłowe” odpowiedników Ziobry i Kamińskiego, bo będą konsekwentnie odwoływani. W takiej sytuacji można pomyśleć o kolejnym, bardzo trudnym kroku: konstruktywnym wotum nieufności. Dla jego wykonania konieczna jest alternatywna większość, działająca w trybie tymczasowym w nadzwyczajnej dla Polski sytuacji. Jej zadaniem jest 1) odwołać zły rząd, 2) powołać taki, który zajmie się: a) sprawnym zarządzaniem kryzysem w czasie pandemii w oparciu o ekspertów, b) ujawnianiem skali nadużyć obecnej władzy. Nie ma oczywiście wątpliwości, że w takiej sytuacji rząd jest pozapartyjny, ekspercki, zajmuje się tylko administrowaniem, a cała konstrukcja zmierza do przyspieszonych wyborów. Ten scenariusz przywołany jest głównie dlatego, że obserwując Jarosława Kaczyńskiego, po utracie marszałka sejmu robiłby wszystko, by kryzys polityczny pogłębić bez względu na koszty dla społeczeństwa.

Krok 3: Wybory

Niezależnie od tego, czy powyższe scenariusze mają szansę na realizację, wybory odbędą się najpóźniej jesienią 2023 roku. Oczywiście lepiej byłoby, gdyby do tego czasu wykonany został audyt rządów PiS, Ziobro przestał być ministrem sprawiedliwości, Kamiński nie nadzorowałby służb, a Kurski nie kłamałbym w TVP. Musimy o to walczyć. Opozycja parlamentarna i pozaparlamentarna muszą być dobrze przygotowana na najbliższe wybory, nieważne kiedy się one odbędą. Nikt nie ma wątpliwości jak ważne będą to wybory. Potrzebne jest zatem szerokie porozumienie, które pragmatyczne wypracuje taką formułę współpracy, która umożliwi maksymalizację zdobytych mandatów – na koniec dnia, to właśnie ich liczba najbardziej się liczy. Dziś wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem jest jedna, szeroka lista, z maksymalnym zaangażowaniem wszystkich podmiotów w mobilizację swoich elektoratów. Ale warto porozmawiać wspólnie o innych konstrukcjach wyborczych. Wracam tu do pomysłu, o którym pisałem wcześniej - potraktowania przyszłego Sejmu jako Konstytuanty, gdzie podstawowymi sprawami będą:

Po pierwsze, przywrócenie niezależnego wymiaru sprawiedliwości

Odbudowanie niezależnego Trybunału Konstytucyjnego, Krajowej Rady Sądownictwa, Sądu Najwyższego, Prokuratury. Musimy przyjąć dobre ustawy, które unieważnią wszystko to, co zostało przyjęte przez większość PiS z naruszeniem Konstytucji. Nie tylko ustaw, ale również skandalicznych nominacji. Kluczowe jest też przywrócenie podstawowych Praw Człowieka zakwestionowanych przez PiS- zmiana ustawy o Policji, Kodeksu Karnego i innych ustaw oraz odpolitycznienie służb, które dziś są w sposób jawny wykorzystywane dla celów partyjnych.

Po drugie, wprowadzenie dodatkowych bezpieczników do konstytucji

Konstytucja, która przez lata dobrze funkcjonowała  pokazała swoje słabości w zderzeniu z barbarzyństwem prawnym Jarosława Kaczyńskiego. Trzeba zatem wprowadzić dodatkowe zabezpieczenia na przyszłość.

Warto się zastanowić nad Senatem. Jeśli wybory większościowe, jak dziś,  to w 2 turach, tak by zwycięstwo w wyborach na poziomie 35% nie gwarantowało bezwzględnej większości. Rozdzielenie kadencji Sejmu i Senatu. Wzmocnienie roli Senatu w funkcji kreacyjnej organów takich jak TK, RPO, czy instytucje kontrolne. Rezygnacja z obowiązku drukowania wyroków TK, wprowadzenie Ustaw Konstytucyjnych, które regulują funkcjonowanie i wybór przedstawicieli do organów konstytucyjnych większością kwalifikowaną, w tym ustawę o stanowieniu prawa, instytucjonalizacja rozproszonej kontroli konstytucyjnej, przez sądy.

Po trzecie silniejsze zakorzenienie w Europie

Zdecydowana większość Polaków chce Polski w Europie. Polacy w 2003 roku wybrali UE ze względu na wartości, a nie ze względu na pieniądze jak dziś próbuje się nam często wmówić. To był cywilizacyjny wybór. Dziś widzimy, że wspólna waluta staje się także cywilizacyjnym wyborem i kolejnym zabezpieczeniem naszej trwałej obecności w Europie.

Po czwarte otwartość systemu parlamentarnego

Nie ma możliwości powrotu do polityki sprzed 2015 roku. Idziemy wspólną listą po to, by później móc uczestniczyć w normalnych demokratycznych wyborach - na programy, a nie na PiS i anty-PiS. Większa otwartość parlamentaryzmu w Polsce daje szansę rozszerzenie wspólnej listy, o nowe partie, organizacje i ruchy społeczne, które reprezentują na razie niewielką część społeczeństwa. Otwartość to odejście od metody d’Hondta.

Podstawowym celem, co do którego musimy się porozumieć to przywrócenie praworządności, odbudowa instytucji i reguł oraz wzmocnienie ich na przyszłość. Wzmocnienie instytucjonalnej praworządności i demokracji na lata. Wypracujmy porozumienie, umowę społeczną w oparciu o koncepcję teorii sprawiedliwości Rawlsa. Zgadzamy się co do tych zasad - w  najbliższych wyborach nie ma nic ważniejszego, nawet jeśli ta kadencja miała być faktycznie Konstytuantą powołaną tylko do wprowadzenia tych zmian i po tym miałaby zostać skrócona. Co oczywiście nie jest konieczne. Nawet jeśli ten horyzont jest bardzo daleki a scenariusze na pozór nieprawdopodobne - obowiązkiem opozycji jest stałe wypracowywanie koncepcji naprawy państwa i wykorzystywanie każdej szansy by powstrzymać partactwo i nieudolność rządzących.  

Autor jest przewodniczącym Nowoczesnej, posłem Koalicji Obywatelskiej.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA