Środki z FWK mają być wykorzystane między innymi na zapewnienie ciągłości działalności artystycznej i utrzymanie miejsc pracy.
- Powołanie i uruchomienie Funduszu Wsparcia Kultury było bardzo wyczekiwane przez środowisko. Ze względów epidemicznych czas nie był naszym sprzymierzeńcem, działaliśmy pod jego dużą presją i wiedzieliśmy o tym. Dlatego tym bardziej cieszę się, że cały proces - w tym proces legislacyjny - udało się przeprowadzić w tak szybkim tempie - zapowiadał minister kultury Piotr Gliński.
Czytaj także: Pomoc dla kultury, czyli dlaczego zawrzało w sieci
Po opublikowaniu listy beneficjentów w sieci zawrzało. Internauci, ale i media, najczęściej komentują rekompensaty dla Golców (blisko 1,9 mln zł) oraz środowiska discopolowego. Grono Bayer Fulla dostało 550 tys zł, zaś Weekendu 520 tys. zł. Padają pytania, dlaczego filharmonia w dawnym mieście wojewódzkim otrzyma mniej niż dwieście tysięcy zł, zaś agencja koncertowa z tego miasta 2 mln zł.
"Nasi przeciwnicy od początku pandemii bezwzględnie wykorzystują ją w grze politycznej. My tak nie postępujemy. Stworzyliśmy mechanizmy umożliwiające na równych prawach uzyskanie rekompensat z tytułu poniesionych strat podmiotom z wielu branż, w tym objętej restrykcjami kultury. O tym, kto dostał wsparcie, nie decydowały sympatie, rodzaj uprawianej sztuki, ale algorytm pokazujący kto stracił przychody w wyniku pandemii. To nie są pieniądze dla jednej osoby, ale dla całych zespołów ludzi, którzy z dnia na dzień stracili środki do życia" - tłumaczył w sobotę Gliński.
W niedzielę minister poinformował, że wypłata środków zostaje wstrzymana. "Zamiast projektu ustawy antycelebryckiej zdecydowaliśmy wstrzymać wypłaty FWK do czasu pilnego wyjaśnienia wszelkich wątpliwości. Instytucje i przedsiębiorcy kultury czekają na to wsparcie" - poinformował szef resortu kultury.