Rekonstrukcja rządu zaplanowana jest na przełom września i października. Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówiąc o rekonstrukcji już wiele tygodni temu zapewnił, że nie obejmie ona premiera Mateusza Morawieckiego. Od kilkunastu dni trwają intensywne negocjacje ws. rekonstrukcji rządu między PiS, Porozumieniem a Solidarną Polską.
Müller zastrzegł, że ostateczne decyzje ws. liczby resortów dla koalicjantów PiS jeszcze nie zapadły.
Müller w rozmowie z TVN24 przyznał też, że na razie decyzje ws. szczegółów rekonstrukcji nie zapadły, ale - jak mówił - ma ona doprowadzić do zmniejszenia liczby ministerstw do 14-15 (wcześniej pojawiły się informacje, że resortów miałoby być nawet tylko 12).
Rzecznik rządu mówił też, że jak na razie jedyne decyzje, jakie zapadły ws. rekonstrukcji to "decyzje kierunkowe".
Na pytanie o podawaną wcześniej informację o 12 ministerstwach (zapowiadał to m.in. Kaczyński), Müller odparł, że trzeba "układać to w taki sposób, aby ostatecznie było to efektywne".
- Gdy analizujemy wszystkie działy administracji rządowej, w pewnym momencie widzimy, czy ministerstwo nie jest za duże, jeśli chodzi o operacyjność funkcjonowania - dodał. Rzecznik rządu podkreślił, że łączone resorty nie mogą stać się "molochami, które nie będą sterowalne".