Rozmaitości

Unia rezygnuje ze stempli w paszportach

Pixabay
Unia Europejska chce lepiej chronić swoje granice. Przedstawiciele państw członkowskich i Parlamentu Europejskiego porozumieli się w sprawie systemu wjazdu/wyjazdu, który ma zastąpić stemplowanie paszportów

Zaproponowane w kwietniu zeszłego roku rozwiązanie jest częścią pakietu dotyczącego "inteligentnych granic" ("smart borders"). Dotyczy roli systemów informacyjnych w poprawie zarządzania granicami zewnętrznymi i bezpieczeństwa wewnętrznego oraz walce z terroryzmem i przestępczością zorganizowaną.

- System wjazdu/wyjazdu poprawi nasze bezpieczeństwo wewnętrzne przez umacnianie naszych zewnętrznych granic. Zbliży nas też o krok do osiągnięcia pełnej interoperacyjności systemów informacyjnych UE w 2020 roku - oświadczył cytowany w komunikacie KE komisarz ds. unii bezpieczeństwa Julian King.

Komisarz ds. wewnętrznych i migracji Dimitris Awramopulos zwrócił z kolei uwagę, że po wprowadzeniu systematycznych kontroli wszystkich podróżnych, utworzeniu europejskiej straży granicznej i przybrzeżnej, system wjazdu/wyjazdu to kolejny element, który ma zwiększyć bezpieczeństwo unijnych granic zewnętrznych.

Nieformalne polityczne porozumienie w sprawie propozycji Komisji zostało wypracowane w ubiegłym tygodniu. W piątek potwierdzili je unijni ambasadorowie.

Przewiduje ono, że obywatele państw trzecich wjeżdżających do UE, zarówno ci, którzy muszą mieć wizę, jak i ci uprawieni do wjazdu bez niej, będą rejestrowani na granicach.

System ma odnotowywać nazwę i rodzaj dokumentu podróży, dane biometryczne oraz datę i miejsce wjazdu i wyjazdu. Zdaniem KE ułatwi to przekraczanie granic przez osoby podróżujące legalnie, wykrywanie osób nielegalnie przedłużających pobyt, a także identyfikację osób przebywających w strefie Schengen bez dokumentów. System ten będzie również rejestrować odmowy wjazdu.

System wjazdu/wyjazdu zastąpi obecny system ręcznego stemplowania paszportów, który jest czasochłonny, nie dostarcza wiarygodnych danych dotyczących przekraczania granicy i nie umożliwia wykrywania osób nielegalnie przedłużających pobyt. Nie zapobiega również problemom związanym z przypadkami utraty lub niszczenia dokumentów podróży.

Zebrane informacje będą dostępne dla wszystkich państw członkowskich, a także Europolu, aby zapobiegać terroryzmowi i innym poważnym przestępstwom. Rozporządzenie przewiduje, że między systemem wjazdu/wyjazdu i wizowym systemem informacyjnym (VIS) ma być zapewniona interoperacyjność.

Rada UE przekonuje, że nowe rozwiązanie poprawi jakość i zmniejszy opóźnienia kontroli granicznych. Ma ono też pozwolić na automatyczne wykrywanie osób, które pozostały na terenie UE zbyt długo.

- System pozwoli nam sprawniej zarządzać przepływami migracyjnymi, w szczególności jeśli chodzi o przedłużenia pobytów, a także lepiej odpowiadać na zagrożenia terrorystyczne - oświadczył Michael Farrugia, minister spraw wewnętrznych Malty, która sprawowała prezydencję podczas głównych prac nad nowymi przepisami.

Porozumienie przewiduje, że dane obywateli państw trzecich, m.in. dotyczące ich tożsamości, wizerunki, czy odciski palców, będą przechowywane przez pięć lat w wypadku przedłużonego pobytu i trzy lata gdy pobyt odbył się zgodnie z regułami.

Techniczne prace nad rozporządzeniem jeszcze się nie zakończyły. Po tym jak zostaną one w najbliższych dniach sfinalizowane nowe regulacje będą musiały zostać formalnie zatwierdzone przez państwa członkowskie i Parlament Europejski.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL