fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rosja

Atak rosyjskich hakerów. Berlin wzywa ambasadora

AFP
Niemieckie ministerstwo spraw zagranicznych wezwało rosyjskiego ambasadora w Berlinie do złożenia wyjaśnień w sprawie ataku hakerów na niemiecki parlament w 2015 roku. Obie strony mają przedyskutować możliwe sankcje wobec odpowiedzialnych za to osób.

Rosja zaprzecza oskarżeniom, że jej wywiad wojskowy stoi za cyberatakiem, którego celem było m.in. biuro wyborcze kanclerz Niemiec. Ze skrzynki pocztowej Angeli Merkel miały zostać wykradzione e-maile.

Sekretarz stanu Miguel Berger poinformował ambasadora Rosji, że rząd zaapeluje o powołanie się na unijny mechanizm sankcji wobec osób odpowiedzialnych za ten atak.

UE zatwierdziła w ubiegłym roku system zamrażania aktywów hakerów i wprowadzenia zakazu wjazdu na teren wspólnoty.

Federalni prokuratorzy wydali 5 maja nakaz aresztowania rosyjskiego obywatela Dmitrija Badina w związku z atakiem, a niemieckie ministerstwo stwierdziło, że istnieją wiarygodne dowody na to, że w czasie ataku należał on do wojskowych służb wywiadowczych GRU.

"Nakaz aresztowania Dmitrija Badina został wydany na podstawie podejrzenia, że oskarżony spiskował z innymi dotychczas anonimowymi osobami w celu prowadzenia działań wywiadowczych przeciwko Niemcom w imieniu tajnych służb obcego mocarstwa" - oświadczyło ministerstwo.

W środę ambasada rosyjska w Berlinie stwierdziła, że urzędnicy niemieccy nie byli dotychczas w stanie przedstawić faktów, które mogłyby stanowić podstawę oskarżenia wobec Moskwy.

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA