fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Rolnictwo

O ASF i odstrzale dzików na dywaniku u prezydenta

AFP
ASF dotarł na salony. Walka z epidemią, a zwłaszcza odstrzał dzików będzie dziś tematem spotkania prezydenta Andrzeja Dudy z ministrami rolnictwa i środowiska oraz Głównym Lekarzem Weterynarii.

– Nie jest możliwe pozyskanie (odstrzał – red.) 210 tys. dzików w trakcie polowań zbiorowych organizowanych wyłącznie w każdą sobotę i niedzielę stycznia – mówi „Rzeczpospolitej" Paweł Niemczuk, główny lekarz weterynarii. Prostuje w ten sposób opisywaną ostatnio przez media liczbę dzików, która miała zostać odstrzelona w styczniu.

W sprawie skali polowań jest wiele nieścisłości. Pierwszą z nich jest sama liczba 210 tys. zwierząt. Plan łowiecki na rok 2018/2019 zakładał odstrzelenie 185 tys. zwierząt. Sezon trwa od kwietnia 2018 r. do marca 2019 r. Do końca listopada odstrzelono 178 tys. zwierząt.

Czytaj także: Brutalna walka z ASF: cała Europa strzela do dzików 

Jak dowiedziała się „Rzeczpospolita", spotkanie Andrzeja Dudy z Janem Ardanowskim, Henrykiem Kowalczykiem oraz Pawłem Niemczukiem odbędzie się dziś o godz. 17, jednak bez udziału mediów.

– ASF jest ważnym zagadnieniem, jest duże zainteresowanie z wielu środowisk, zwłaszcza rolniczego, kontrowersje budzi jednak skala planowanych odstrzałów – mówi „Rzeczpospolitej" Błażej Spychalski, rzecznik prezydenta. – Pan prezydent chciałby poznać szczegółowe plany - dodaje.

Zainteresowanie prezydenta wywołały liczne protesty społeczne, ekologów, i seria szalenie krytycznych publikacji w mediach.

W mediach pojawiały się jednak liczne wypowiedzi ministra rolnictwa czy przedstawicieli ministerstwa środowiska, o tym, że potrzebne jest maksymalne zmniejszenie populacji dzików w Polsce. Tego rodzaju wypowiedzi podsyciły tylko protesty. Iskrą, która rozpoczęła dyskusję, była informacja o planowanych od 12 stycznia zbiorowych polowaniach wielkoobszarowych.

Petycja w internecie pod protestem przeciwko tym polowaniom zebrała już ponad 300 tys. podpisów, a do premiera trafiło ponad 80 tys. maili z zorganizowanej przez jedną z organizacji ekologicznych akcji mailingowej. Przeciwko polowaniom protestują nawet niektórzy myśliwi, którzy, jak opisywaliśmy w „Rzeczpospolitej", zapowiadali, że do loch strzelać nie zamierzają, a na polowania nie pójdą lub będą je fingować.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA