fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg o podatku od reklam: Ordynarne nadużycie władzy

Adrian Zandberg
Fotorzepa/ Jerzy Dudek
Podatki sektorowe muszą być konstruowane uczciwie. To, co położył na stole Morawiecki, to nie sprawiedliwy podatek sektorowy, tylko ordynarne nadużycie władzy - ocenił Adrian Zandberg z partii Razem, komentując plan wprowadzenia podatku od reklam i środowy protest mediów.

W środę niezależne polskie media publikują treść listu otwartego do premiera Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych, w którym nadawcy i wydawcy wyrażają protest przeciwko podatkowi od reklam, który określają mianem "haraczu", którego celem jest ograniczenie wolności mediów. Treść listu publikuje też „Rzeczpospolita”. Strona główna rp.pl została do północy zastąpiona informacją o proteście mediów.

Przeczytaj: List otwarty do władz Rzeczypospolitej Polskiej i liderów ugrupowań politycznych

„Lewica nie ma alergii na słowo «składka», ale propozycja rządu jest kuriozalna” - skomentował we wpisie na Facebooku Adrian Zandberg. „Sprowadza się do tego, żeby wziąć pieniądze z tych mediów, których władza nie kontroluje, i rozdać je tym mediom, które się władzy podobają. Za czymś takim oczywiście nie podniesiemy ręki” - zapowiedział poseł Lewicy. 

Polityk Razem podkreślił, że „podatki sektorowe muszą być konstruowane uczciwie”. „To, co położył na stole Morawiecki, to nie sprawiedliwy podatek sektorowy, tylko ordynarne nadużycie władzy” - stwierdził.

„Rząd próbuje bronić ustawy, mówiąc, że to podatek dla gigantów. To nie jest prawda. Gazety mają niskie i spadające z miesiąca na miesiąc nakłady. Lokalne radia to często bardziej inicjatywy społeczne, niż prawdziwe biznesy. Porównywanie ich do Google’a czy Facebooka jest niepoważne” - zauważył.

W listopadzie 2020 roku Lewica złożyła projekt dotyczący opodatkowania internetowych gigantów. Zandberg mówił wtedy, że to podatek „dla grubych ryb”, sieć, w którą mają wpadać rekiny, a nie płotki. Podatek miałby wysokość 7 proc. od przychodów dla firm, które w ujęciu globalnym przekraczają 750 mln euro przychodów. W swoim wpisie polityk Razem przypomniał o tym projekcie i zwrócił uwagę, że „PiS nie nadał mu nawet numeru druku”.

„Różnica jest prosta. Lewica chce kompleksowo opodatkować gigantów, którzy mają obroty ponad 750 milionów euro. PiS - potraktować lokalne radio tak, jak gigantów. Ani to uczciwe, ani ekonomicznie sensowne, więc tego nie poprzemy” - zapowiedział Adrian Zandberg.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA