fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Razem

Zandberg: Nigdy nie ukrywałem, że moje ambicje to nie jest Pałac Prezydencki

Fotorzepa/ Jerzy Dudek
- Latem tego roku mówiłem, że Robert Biedroń nie wystartuje w wyborach parlamentarnych, bo przewidzieliśmy dla niego w lewicowej koalicji, w lewicowym porozumieniu inne zadania i mogę trochę powiedzieć tymi samymi słowami, że ja nie występuję w wyborach prezydenckich, bo trochę inne zadanie przede mną - powiedział Adrian Zandberg z partii Razem. Dodał, że „te zadania są w parlamencie w najbliższych latach”.

We wtorek Zarząd Sojuszu Lewicy Demokratycznej rekomendował Roberta Biedronia jako swojego kandydata w wyborach prezydenckich w 2020 roku. Formalne głosowanie nad kandydaturą odbędzie się 19 stycznia podczas konwencji SLD. Wcześniej Roberta Biedronia na kandydata w wyborach prezydenckich rekomendowała Partia Razem.

- Powołując latem 2019 roku do życia lewicową koalicję, w skład której wchodzi Wiosna, Sojusz Lewicy Demokratycznej i Razem, uzgodniliśmy pewien plan działań. W ramach tego planu działań uzgodniliśmy wspólny start w wyborach parlamentarnych, uzgodniliśmy nasze wspólne działania i wspólne inicjatywy, które w tym momencie są w parlamencie i start prezydencki - wyjaśniał w TVN24 Adrian Zandberg, który upatrywany był jako potencjalny kandydat zamiast Biedronia.

Według polityka Razem, „Biedroń będzie w tych wyborach prezydenckich w o tyle dobrej sytuacji, że będzie jedynym kandydatem, który reprezentuje poglądy postępowe, który jest reprezentantem wyborców na lewo od centrum”. - Jeśli spojrzymy sobie na pakiet światopoglądowy, na pakiet poglądów innych kandydatek i innych kandydatów, to zobaczymy, że mamy stawkę, w której mamy konserwatystów i konserwatystów. Ludzi, którzy są tradycjonalistami albo, jak Szymon Hołownia, są bardzo blisko związani z Kościołem katolickim - zauważył. 

- Z drugiej strony (mamy) jednego Roberta Biedronia, który będzie upominać się o sprawy takie jak świeckie państwo, jak prawa kobiet, w tym prawo do przerwania ciąży, jak równość małżeńska - podkreślił Zandberg, zdaniem którego lider Wiosny „ma realną szansę przy dobrej kampanii powalczyć o wejście do drugiej tury”.

Pytany o możliwość własnego startu, Zandberg odpowiedział, że jego „ambicje to nie jest Pałac Prezydencki”. - Latem tego roku mówiłem, że Robert Biedroń nie wystartuje w wyborach parlamentarnych, bo przewidzieliśmy dla niego w lewicowej koalicji, w lewicowym porozumieniu inne zadania i mogę trochę powiedzieć tymi samymi słowami, że ja nie występuję w wyborach prezydenckich, bo trochę inne zadanie przede mną - stwierdził.

Źródło: rp.pl/ TVN24
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA