fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Ranking szpitali

Ranking szpitali: Warto się uczyć od liderów

Laureaci rankingu w kategorii złota setka w towarzystwie wiceministra zdrowia Marka Tombarkiewicza i dyrektor Centrum Monitorowania Jakości Haliny Kutaj-Wąsikowskiej
Fotorzepa, Robert Gardziński
Zwycięskie placówki łączą dbałość o zdrowie i bezpieczeństwo pacjenta z nowoczesnym zarządzaniem.

Centrum Onkologii im. prof. Franciszka Łukaszczyka w Bydgoszczy utrzymało pozycję lidera w tegorocznej, 14. już edycji Rankingu Szpitali 2017, zdobywając 908 pkt na 1000 możliwych.

– Najważniejszy jest dla nas pacjent. To troska o niego mobilizuje nas do doskonalenia umiejętności i podnoszenia jakości opieki – mówił dyrektor placówki prof. Janusz Kowalewski. A dr Zbigniew Pawłowicz, poseł i wieloletni dyrektor Centrum, podkreślił w rozmowie z „Rzeczpospolitą”, że utrzymująca się pozycja lidera świadczy o tym, że stery placówki przejęła odpowiednia osoba. – Przez wiele lat wspólnie z prof. Kowalewskim i całym zespołem budowaliśmy renomę bydgoskiego ośrodka. Bardzo nas cieszy, że te wysiłki znalazły odzwierciedlenie w rankingu – mówił Zbigniew Pawłowicz.

W tym roku barierę 900 pkt przekroczył też drugi w zestawieniu, prywatny Szpital Specjalistyczny Pro-Familia w Rzeszowie, który w zeszłym roku triumfował w zestawieniu szpitali ginekologicznych. Jego dyrektor Radosław Skiba cieszył się, że lecznica, która powstała zaledwie siedem lat temu, zajmuje tak wysoką pozycję w rankingu, w którym trzy czwarte to szpitale publiczne.

Trzeci w zestawieniu – Wojewódzki Szpital Specjalistyczny im. Janusza Korczaka w Słupsku – uzyskał 893 pkt. Andrzej Sapiński, prezes zarządu, podkreślał, że na sukces składa się sprawne zarządzanie i udana restrukturyzacja. To one pozwoliły uwolnić od długów lecznicę, która rocznie przyjmuje 400 tys. pacjentów z całego regionu.

Marek Tombarkiewicz wręczył nagrodę prof. Januszowi Kowalewskiemu, dyrektorowi Centrum Onkologii w Bydgoszczy. Po prawej: Aneta Zawistowska z TUW PZUW oraz Halina Kutaj-Wasikowska
Fotorzepa/ Robert Gardziński

Najlepszy wśród szpitali zabiegowych monospecjalistycznych po raz kolejny okazał się Instytut Hematologii i Transfuzjologii w Warszawie z 859 pkt, drugie było słynne Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach Śląskich (847,6 pkt), a trzecie warszawskie Centrum Medyczne Żelazna Szpital Specjalistyczny św. Zofii (847,2 pkt).

Najlepszym szpitalem niezabiegowym okazał się Samodzielny Publiczny Zespół Gruźlicy i Chorób Płuc w Olsztynie (687,5 pkt). Za nim uplasował się Szpital Wojewódzkiego Specjalistycznego Zespołu Neuropsychiatrycznego im. św. Jadwigi w Opolu (686,9 pkt). Trzecie miejsce przypadło Wojewódzkiemu Specjalistycznemu Szpitalowi Dziecięcemu im. św. Ludwika w Krakowie (679,2 pkt).

Więcej niespodzianek przyniosły rankingi w poszczególnych województwach. W tym roku Pomorze zdetronizowało Małopolskę – to ono miało najwięcej placówek w pierwszej setce (12), podczas gdy lecznic małopolskich znalazło się w niej dziesięć. W setce wyróżniały się także województwa: łódzkie i dolnośląskie. Dwiema placówkami w pierwszej dziesiątce rankingu ogólnopolskiego mogą się pochwalić właśnie Dolny Śląsk (SPZOZ w Świdnicy na piątym, a Szpital Miedziowego Centrum Zdrowia na ósmym miejscu) i Lubelskie (na czwartym miejscu Wojewódzki Szpital Specjalistyczny w Białej Podlaskiej, a na siódmym Samodzielny Publiczny Szpital Wojewódzki im. Papieża Jana Pawła II w Zamościu).

Nagrodę od wiceministra otrzymała też dyrektor Szpitala Zachodniego w Grodzisku Mazowieckim Krystyna Płukis
Fotorzepa/ Robert Gardziński

Potrzebne zestawienie

Laureatom gratulował wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz. – Dla mnie ranking szpitali to niezwykłe wydarzenie. Uczestniczę w nim od wielu lat, najpierw jako dyrektor szpitala, który powoli piął się do góry, a teraz jako wiceminister odpowiedzialny za jakość – mówił wiceminister, który dwa lata wcześniej jako dyrektor Szpitala Specjalistycznego w Staszowie odbierał nagrodę dla najlepszej placówki w województwie świętokrzyskim.

– Wiem, że dyrektorzy szpitali czekają na dzień, w którym zobaczą się w pierwszej setce. Dla nas ważne jest, by jak najwięcej szpitali nie bało się pokazać swojego funkcjonowania. Porównujmy się, bądźmy jak najlepsi – dodał wiceminister Tombarkiewicz.

Halina Kutaj-Wąsikowska, dyrektor Centrum Monitorowania Jakości, które jest partnerem rankingu, cieszyła się, że tak wiele szpitali, które znalazły się w pierwszej setce, ma akredytację CMJ. – Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie ich jeszcze więcej – podkreślała.

Ułamki punktu

Jak tłumaczył Andrzej Warunek, kierownik Działu Standaryzacji CMJ, na 1050 ankiet wysłanych przez Centrum odpowiedziały 204 szpitale. – W tym roku nieznacznie zmieniła się liczba pytań, na które odpowiedzi poddawaliśmy ocenie. Zadaliśmy ok. 200 pytań podzielonych na 15 obszarów tematycznych. Pytaliśmy m.in. o infrastrukturę, opiekę nad pacjentem, jakość, satysfakcję pacjenta i zakażenia szpitalne. Jest to więc bardzo przekrojowy ranking – mówił.

Najwięcej ankiet – 29 – odesłały placówki ze Śląska, 24 ankiety przyszły z Mazowsza. Zdaniem ekspertów CMJ fakt, że szpitale decydują się dobrowolnie poddać drobiazgowej ocenie, jest ważną informacją dla opinii publicznej. Świadczy bowiem o tym, że ich szefowie i pracownicy dokładają starań, by jak najlepiej wypełniać obowiązki.

Choć zwycięzca rankingu pierwszej setki zdobył o 10 pkt mniej niż w zeszłym roku, rozpiętość punktowa między pierwszym a setnym szpitalem pozostała niezmieniona – 155 pkt. To sprawia, że uczestnikom coraz trudniej zakwalifikować się do pierwszej setki, a o miejscach w rankingu często decydują ułamki punktu.

Jak tłumaczył Andrzej Warunek, 75 proc. uczestników rankingu to szpitale, w których większościowe udziały ma podmiot publiczny. – W Polsce mamy ok. 800 szpitali. W rankingu jest ich 204 i wydawałoby się, że jest to niewielka część, ale reprezentują 42 proc. bazy łóżek szpitalnych – dysponują 78 515 łóżkami na 186 994 wszystkich. Jeśli popatrzeć na liczbę hospitalizacji, które realizowały, jest to ponad połowa – 4 638 329 – dodał Andrzej Warunek.

Ciągle pod kreską

W tym roku rentowność uczestników rankingu jest na poziomie zbliżonym do lat poprzednich. Dodatni wynik finansowy odnotowało 63 proc. uczestników zestawienia. – Jeśli skomasować wyniki finansowe szpitali, to łączny wynik wynosi minus 300 mln zł. To mało krzepiące, ale stanowi dobrą bazę do skoku naprzód w przyszłym rankingu – dodał kierownik Działu Standaryzacji CMJ.

Redaktor naczelny „Rzeczpospolitej” Bogusław Chrabota zapewnił, że temat ochrony zdrowia jest dla gazety jednym z najistotniejszych. – Dlatego poświęcamy mu na naszych łamach tak dużo miejsca i jesteśmy partnerem rankingu szpitali – mówił. Dodał, że exposé premiera Mateusza Morawieckiego napełnia go nadzieją, że w służbie zdrowia wreszcie zacznie się dziać lepiej. – Kiedy wcześniej słyszałem zapowiedzi, że za dziesięć lat 6 proc. PKB będzie przeznaczanych na zdrowie, traktowałem to w kategoriach iluzji. Dziś myślę, że to możliwe – powiedział Bogusław Chrabota. 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA