fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

RZECZoPOLITYCE

Sasin: Koniec wstydliwych obchodów

Jacek Sasin
rp.pl
Miałem wrażenie przez ostatnie lata, że obchody katastrofy smoleńskiej odbywały się jakoś chyłkiem, wstydliwie. Dobrze, że to się skończyło - mówił poseł PiS Jacek Sasin, gość Bogusława Chraboty w dzisiejszym programie #RZECZoPolityce.

Nie jestem pewien, czy w ogóle kogoś zapraszano na obchody - powiedział poseł PiS na zarzut, że na wczorajsze obchody nie zaproszono nikogo z opozycji. - Dużo się działo, wątpię, czy były przygotowywane jakieś zaproszenia. 

Na pytanie dotyczące wczorajszych przemówień prezesa PiS i prezydenta Dudy, Jacek Sasin odpowiedział, że nie widzi między nimi rozdźwięku. - Nie ma między nimi sprzeczności, wybaczenie nie oznacza spuszczenia zasłony milczenia i udawania, że wszyscy zachowali się jak nalezy. To powinno zostać nazwane - uważa poseł PiS.

Sasin zgodził się z twierdzeniem Jarosława Kaczyńskiego, że próbowano "zabić pamięć o katastrofie i jej przyczynach". - Oficjalne obchody były organizowane, ale jakoś tak na poboczu, wstydliwie, a oprócz tego próbowano forsować wizerunek tych, którzy z całej Polski przyjeżdżali na te nieoficjalne obchody, jako osób ogarniętych nienawiścią - mówił Sasin.

- Ile było dezinformacji w sprawie Smoleńska, nawet na czołówkach gazet, a potem okazywało się, że w ogóle nie miały one miejsca - mówił poseł, podając jako przykład "rzekomą" rozmowę gen. Błasika w kokpicie prezydenckiego Tupolewa. - Dezinformacja nie była przypadkiem, to się działo, musimy to wyjaśnić.

Tłumacząc słowa prezesa PiS o winie i karze za katastrofę, Sasin mówił, że trzeba w ich interpretacji odejść od sensu kryminalnego, a ważne jest wskazanie winy moralnej.

- Bez wskazania winnych moralnie nie będzie pojednanie - mówił Sasin. Uznał, że winę tę ponosi, najszerzej rzecz ujmując, obóz rządowy, m.in. poprzez rozdzielenie wizyt prezydenta i premiera Tuska. Podkreślił, że rozdział ten nastąpił z inicjatywy Donalda Tuska, któremu nie na rękę była wspólna podróż z Lechem Kaczyńskim. Sasin przypomniał, że ekipa rządowa wskazywała "alternatywne" sposoby uczestnictwa prezydenta w obchodach smoleńskich.

- Miejsce prezydenta było w Katyniu, to była doniosła wizyta, miały tam paść ważne słowa, które powinna wypowiedzieć głowa państwa - twierdzi Sasin. 

Poseł PiS nie skomentował słów, które padły wczoraj w TVP Info o tym, że powinna wrócić w Polsce kara śmierci, by móc na nią skazać Donalda Tuska. - Nie chcę podgrzewać atmosfery - stwierdził Sasin.

Gość programu krytycznie ocenił Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej, ale stwierdził, że w kwestii jego drugiej kadencji na tym stanowisku, wzniósłby się ponad podziały i rekomendował jego wybór.

#RZECZoPolityce: Jacek Sasin: Wstydliwe obchody rocznicy katastrofy.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA