fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Przestępczość

Hakerzy coraz częściej zarabiają na pandemii

stock.adobe.com
Ponad połowa osób zauważyła, że w czasie pandemii oszuści częściej próbują wyłudzić ich dane osobowe. Nie wszyscy są w stanie rozpoznać podstępne działania hakerów.

Najbardziej boimy się wycieku z bazy firm i instytucji oraz tego, że damy się oszukać przestępcom. A im dłużej trwa pandemia, tym więcej cyberzagrożeń – potwierdzają to wyniki dwóch sondaży Krajowego Rejestru Długów i serwisu ChronPESEL.pl, które poznała „Rzeczpospolita". Przeprowadzono je podczas pierwszej fali pandemii (wiosna 2020 r.) i w końcu ubiegłego roku, gdy trwała już druga fala. Wnioski?

Obecnie 60 proc. osób boi się, że ich dane wpadną w niepowołane ręce – przechwycenia ich przez oszusta obawia się co trzeci badany, a ataków hakerów – co czwarty. Połowa osób uważa, że oszuści nasilili aktywność.

Co piąta osoba przyznała, że otrzymała podejrzany SMS, telefon lub e-mail. Na początku pandemii – co ósma. Podczas drugiej fali nasiliły się próby oszustwa poprzez instalację szkodliwego oprogramowania lub wyłudzenia danych. Wysyłane przez oszustów wiadomości najczęściej zachęcały do pobrania załącznika czy aplikacji. Co piątą osobę proszono, by przekazała dane lub wykonała przelew internetowy.

Podchwytliwe esemesy o np. rzekomym zadłużeniu za prąd rozsyłali członkowie „topowego" gangu cyberprzestępców, który niedawno rozbili policjanci i śledczy z Prokuratury Regionalnej w Warszawie (sprawę opisała „Rz"). Jeden ze sprawców wysłał 40 tys. esemesów z linkami do fałszywych bramek podszywających się pod agentów rozliczeniowych. Esemesy były pretekstem – chodziło o przejęcie hasła i loginu klienta do bankowości internetowej. Tak oszuści „czyścili" konta.

Przestępcy podszywają się najczęściej pod urzędy. – Głównie pod instytucje zaangażowane w walkę z pandemią, np. Ministerstwo Zdrowia, policję, sanepid lub popularne firmy z branży e-commerce, która właśnie przeżywa rozkwit – mówi Bartłomiej Drozd, ekspert serwisu ChronPESEL.pl.

Dr Maciej Kawecki, dziekan Wyższej Szkoły Bankowej w Warszawie, uważa, że poziom przestępczości internetowej w grudniu 2020 r. jest „nieporównywalny do jakiegokolwiek innego w historii".

– Pandemia spowodowała, że miliony osób przeniosły się do sieci, która jest podatna na takie ataki. Część z nas została niejako przymuszona do otwarcia się na cyfryzację, mimo braku świadomości cyfrowej. Większa liczba tzw. internetowych niedzielnych kierowców tylko wzmaga podatność na bycie ofiarą w sieci. Zwłaszcza że liczba okoliczności, w których możemy paść ich ofiarami, wzrasta – mówi dr Kawecki.

Nasilona aktywność oszustów dezorientuje. Tylko co czwarta osoba wie, jak skutecznie zabezpieczać komputer. Jak więc zmniejszyć ryzyko?

– Nie odpowiadajmy na e-maile od osób, których nie znamy, np. spamerów, zwłaszcza gdy domagają się podania jakichś informacji o nas, czy namawiają do kliknięcia w przesłany link lub otwarcia załącznika, a także gdy sugerują zmianę identyfikatora i hasła – mówi Adam Sanocki, rzecznik Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA