Reklama

Drogie auta z wypożyczalni sprzedawali we Francji

Porsche, mercedesy, jaguary i inne luksusowe samochody złodziejska szajka podstępem wyłudzała z wypożyczalni w Polsce i sprzedawała we Francji. Oszuści przejęli auta wartości blisko 10 mln zł.

Publikacja: 01.03.2018 05:58

Foto: materiały policji

W sprawie zatrzymano dwie osoby zaangażowane w proceder, a działania na terenie Francji były prowadzone przy udziale tamtejszej policji.

- Dzięki zaangażowaniu policjantów CBŚP oraz Prokuratury udało się odzyskać 15 samochodów o wartości ponad 4,5 mln zł. W najbliższym czasie pojazdy zostaną przewiezione do Polski – mówi „Rzeczpospolitej” Iwona Jurkiewicz, rzeczniczka Centralnego Biura Śledczego Policji (CBŚP).

Wielowątkowe śledztwo od kilku miesięcy prowadzi Prokuratura Okręgowa w Warszawie wspólnie ze stołecznym zarządem CBŚP. Śledczy rozpracowują w nim działalność zorganizowanej grupy przestępczej, która specjalizowała się w wyłudzaniu luksusowych samochodów z polskich wypożyczalni (auta były leasingowane przez wypożyczalnie i wynajmowane klientom). Po to, by następnie wywieźć samochody do Francji i tam je sprzedać.

Szajka – jak wynika z zebranych przez śledczych dowodów – działała przez ponad rok (od maja 2016 r. do sierpnia 2017 r.) na terenie niemal całego kraju.

Jak wyglądał proceder?

Reklama
Reklama

- Członkowie grupy zawierali umowy z firmami w Polsce zajmującymi się wypożyczaniem luksusowych samochodów. Następnie wpłacali pierwszą ratę, co umożliwiało im odbiór pojazdu, po czym auta były przewożone do Francji. Tam przerabiano dokumenty usuwając z nich informacje, że samochód jest własnością firmy leasingowej, i sprzedawano auta prywatnym odbiorcom – tłumaczy prok. Łukasz Łapczyński, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie.

Przestępcy nastawiali się tylko na ekskluzywne samochody z najwyższej półki – wyłudzili i sprzedali między innymi Porsche Panamera wartości 400 tys. zł, oraz Porsche 718 Cayman za 280 tys. zł. Oprócz tego kilka najnowszych wersji mercedesów (m.in. SLC 300, a także GLC oraz AMG 45) każdy oszacowany na kwoty od 200 do 400 tys. zł. Ponadto Jaguara XF, AUDI Q 7, kilka luksusowych BMW, oraz wiele innych podobnej klasy.
- W ten sposób podejrzani wyłudzili samochody o wartości prawie 10 mln zł – zaznacza Iwona Jurkiewicz.

Podział ról w grupie był ściśle określony. W Polsce dwie osoby – w tym Aleksandra S. - zajmowały się formalnościami związanymi z podpisaniem umów. Kolejne, w tym Białorusin Aleksander K. dostarczał samochody do Francji, a tam kilka następnych osób dbało już o legalizację pojazdów i ich sprzedaż.

Jak twierdzą śledczy wszystko wskazuje na to, że we Francji zapadały decyzje, jaki samochód należy w Polsce wynająć, po to, by zrealizować zamówienie kupującego.

- Dzięki zaangażowaniu policjantów CBŚP i prokuratorów dotychczas udało się odzyskać piętnaście aut. Jednak to nie koniec, prowadzimy intensywne czynności by do kraju wróciły wszystkie wyłudzone pojazdy – mówi Iwona Jurkiewicz.

W sprawie zostały zatrzymane dwie osoby – Aleksandra S. oraz Aleksander K.

Reklama
Reklama

- Przedstawiono im zarzuty dotyczące wyłudzenia, oraz udziału w zorganizowanej grupie przestępczej. Oboje zostali tymczasowo aresztowani – mówi prok. Łukasz Łapczyński.

Śledczy nadal rozpracowują szajkę i poszukują dwóch pozostałych osób (ich nazwiska już ustalono) zaangażowanych w przestępczy proceder – w tym Polaka oraz obywatela Francji pochodzenia arabskiego. Najprawdopodobniej ukrywają się we Francji. Sprawa ma charakter rozwojowy.

Przestępczość
Afera korupcyjna na Ukrainie. Były minister zatrzymany na granicy
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Przestępczość
Nowe ustalenia w sprawie śmierci Aleksieja Nawalnego
Przestępczość
Strzelanina na amerykańskim uniwersytecie. Są ofiary
Przestępczość
Najczęstsze przyczyny śmierci kobiet w ciąży i po porodzie. Nowe dane z USA zaskakują
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama