Reklama

Jedyny rosyjski producent czołgów stoi nad przepaścią

Zakłady na Uralu jako jedyne produkują czołgi dla rosyjskiego wojska. Są też największym producentem wagonów. Brak zamówień na tabor kolejowy postawił firmę na skraj bankructwa.

Aktualizacja: 15.10.2020 06:31 Publikacja: 14.10.2020 22:11

Jedyny rosyjski producent czołgów stoi nad przepaścią

Foto: Bloomberg

Uralska Fabryka Wagonów „Uralwagonzawod" (UWZ) w Niżnym Tagile nie zawarła na 2021 r ani jednego kontraktu na choćby jeden wagon - pisze rosyjska gazeta RBK, powołując się na źródła u jednego z największych przewoźników kolejowych - klientów zakładu, a także rozmówców bezpośrednio w przedsiębiorstwie.

Dlatego, aby utrzymać się na powierzchni „przedstawiciele UWZ muszą prosić klientów o zakup przynajmniej kilku wagonów". Największymi klientami cywilnej części uralskiej fabryki powstałej jeszcze za czasów stalinowskich, był węglowy SUEK, firma FGK - towarowa spółka zależna państwowego RŻD (Rosyjskie Koleje Żelazne), a także PGK - prywatny przewoźnik towarowy. Żaden z tych klientów nie zamówił w UWZ wagonów na 2021 i kolejne lata.

Brak zamówień na wagony staje się poważnym problemem dla części wojskowy zakładów. Fabryka nie ma bowiem technologicznych możliwości zatrzymania linii produkcyjnej. „Cechy zajmujące się obróbką metali pracują tak na potrzeby produkcji czołgów, jak i produkcji kolejowej. Zatrzymując produkcję wagonów, nie można nie zatrzymać produkcji przemysłu wojskowego" - mówi źródło RBK. UWZ jest jedynym rosyjskim producentem czołgów, w tym T-14 „Armata" (konstrukcja z 2014 r). Nawet jeśli firma nie ma ani jednego zamówienia na wagony, to będzie musiała nadal je produkować i gromadzić na ślepych torowiskach, aby utrzymać produkcję wojskową.

Na popycie na wagony w Rosji odbił się spadek przewozów węgla i cięcia rządowych dotacji. W 2020 roku producenci wagonów liczyli na wsparcie państwa i wprowadzenie systemu wymiany przy zakupie innowacyjnych wagonów (za dostawę trzech starych, klient miał dostać rabat w wysokości 1,5 mln rubli przy zakupie nowego). Ale pomysł został odrzucony przez resort przemysłu i handlu. Dlatego w uralskiej fabryce rośnie zadłużenie (długoterminowe kredyty wynoszą 88 mld rubli (4,36 mld zł), krótkoterminowe - 19,4 mld rubli (960 mln zł). W sumie zakład zaciągnął pięć pożyczek w rublach, dwa w euro i jedną w dolarach.

Sama firma uznała publikację prasowe za „niezgodną z prawdą" próbę mieszana się w handlową działalność przedsiębiorstwa". Przekonuje, że prowadzi rozmowy z klientami i wagony znajdą chętnych.

Reklama
Reklama

Jeżeli tak będzie, to i czołgi dalej będą zjeżdżać z taśmy.

Biznes
Analitycy: Orange Polska to znowu dojna krowa. Dywidenda mniejsza niż możliwości
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Biznes
Szef Sierpnia 80 o przyszłości JSW: „Tym sposobem spółki nie uratujemy”
Biznes
Ekspert: Grupy ransomware działają jak firmy, za przyzwoleniem Rosji czy Białorusi
Biznes
Firmy wracają do rekrutacji, rozmowy w Genewie, niemiecka gospodarka bez paliwa
Materiał Promocyjny
Ikona miejskiego stylu życia w centrum Gdańska
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama