fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Szósta egzekucja federalna pod rządami Trumpa

stock.adobe.com
William LeCroy, skazany za gwałt i morderstwo, został we wtorek szóstym więźniem federalnym, na którym - w czasie prezydentury Trumpa - wykonano karę śmierci. W czasie rządów obecnego prezydenta w USA, po długiej przerwie, wznowiono wykonywanie kary śmierci na poziomie federalnym.

50-letni LeCroy zmarł 23 września o 3:06 rano (czasu polskiego) po tym, jak wstrzyknięto mu śmiertelną dawkę pentobarbitalu. Egzekucję przeprowadzono w Terre Haute, w Indianie, w sali egzekucji administrowanej przez Federalne Biuro Więziennictwa.

Była to szósta kara śmierci wykonana na więźniu federalnym w ciągu ostatnich trzech miesięcy. Oznacza to, że za Trumpa stracono już więcej więźniów federalnych niż za czasów wszystkich prezydentów od 1963 roku - zauważa Reuters.

Kolejna egzekucja na szczeblu federalnym ma odbyć się w czwartek, gdy Christopher Vialva, skazany za zabójstwo, zostanie pierwszym czarnoskórym więźniem federalnym, który zostanie stracony pod rządami Trumpa.

Administracja Trumpa zakończyła nieformalną, 17-letnią przerwę w wykonywaniu kary śmierci na więźniach federalnych w lipcu.

LeCroy został skazany na śmierć w Georgii w 2004 roku za zgwałcenie i zamordowanie Joann Tiesler, 30-letniej pielęgniarki, do której domu się włamał.

Mężczyznę schwytano dwa lata później w samochodzie Tiesler na amerykańsko-kanadyjskiej granicy.

Mężczyzna miał mieć przy sobie notatki, w których napisał m.in.: "Proszę, proszę, proszę wybacz mi Joanne (tak w oryginale - red.). Byłaś aniołem, a ja cię zabiłem. Teraz muszę z tym żyć i nigdy nie mogę wrócić do domu. Jestem wagabundą skazanym na piekło".

Źródło: Reuters
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA