fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prezydent USA

Nowy Jork zakazuje nazywania ludzi "nielegalnymi"

stock.adobe.com
Władze Nowego Jorku zakazały stosowania terminu "nielegalny obcy" (ang. illegal alien) w sytuacji, w której celem takiego określenia jest "odebranie znaczenia, upokorzenie lub nękanie człowieka".

Z wytycznych wydanych przez władze miejskie wynika także, że zakazana jest dyskryminacja w oparciu o niewielką biegłość w języku angielskim oraz grożenie komuś wezwaniem służb imigracyjnych jeśli motywem stojącym za taką groźbą jest dyskryminacja.

Wytyczne dotyczą zachowania w miejscach publicznych, a także przy zatrudnianiu osób bądź wynajmie im nieruchomości. Łamanie tych wytycznych może skutkować grzywną w wysokości do 250 tys. dolarów.

- Jesteśmy dumni, że wypracowaliśmy wraz z nowojorską Komisją Praw Człowieka te ważne wytyczne w walce z retoryką strachu stosowaną przez rząd federalny i ksenofobiczną polityką, która zagraża zdrowiu i dobrobytowi społeczności imigranckich - powiedziała Bitta Mostofi, komisarz ds. imigranckich w biurze burmistrza miasta.

Tymczasem Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego USA definiuje słowo "obcy" (ang. alien) jako "każdą osobę, która nie jest obywatelem USA".

Nowojorska Komisja Praw Człowieka podaje przykłady łamania nowo przyjętych wytycznych. Wśród nich znajdziemy - jak zachowania zakazane - m.in. sytuację, w której hotel zakazuje gościom porozumiewania się w swoim rodzinnym języku, ponieważ może być to "obraźliwe" dla innych gości; sytuację gdy najemca grozi imigrantom nasłaniem na nich służb imigracyjnych, gdy skarżą się na karaluchy w swoim mieszkaniu; oraz sytuację, w której sprzedawca każde dwóm Azjatom "mówić po angielsku lub wracać do swojego kraju".

Niedawno burmistrz Nowego Jorku, Bill de Blasio, wezwał do otwarcia drogi do zdobycia obywatelstwa USA milionom imigrantów przebywających obecnie w Stanach Zjednoczonych nielegalnie.

Według de Blasio mottem prezydenta Donalda Trumpa powinno być "uczyńmy Amerykę znów nienawistną" ponieważ prezydent - jego zdaniem - próbuje "podżegać do podziałów" w ramach swojej polityki.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA