fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

Dozór elektroniczny: skazani z większą szansą na bransoletę zamiast pobytu w celi

Fotorzepa, Jerzy Dudek
Proponowana nowelizacja to ukłon w stronę alimenciarzy. Zamiast siedzieć za kratami, mają mieć możliwość pracowania z elektroniczną bransoletą.

Ministerstwo Sprawiedliwości chce, by dozór elektroniczny mógł być wykorzystywany przy karach pozbawienia wolności do 1,5 roku więzienia. Dziś granicą jest rok pozbawienia wolności.

Zmiana ma rozwiązać m.in. problem dłużników alimentacyjnych. Podwyższenie progu kary o sześć miesięcy oznacza zwiększenie o ponad 9 tys. liczby skazanych w elektronicznych bransoletach. Propozycje zmian w kodeksie karnym wykonawczym znalazły się w projekcie nowelizacji kodeksu karnego, który trafił do Rządowego Centrum Legislacji.

Dziś jeszcze sąd penitencjarny może się zgodzić na zastosowanie systemu dozoru elektronicznego (SDE), jeśli kara pozbawienia wolności orzeczona wobec skazanego nie przekracza roku. Skazany musi mieć określone miejsce stałego pobytu oraz zgodę osób pełnoletnich wspólnie z nim mieszkających na stosowanie takiego dozoru. Warunkiem jest też brak przeszkód technicznych i okoliczności przemawiających za osadzeniem skazanego w zakładzie karnym.

Zezwolenie na odbywanie kary pozbawienia wolności w SDE może być udzielone również skazanemu, wobec którego orzeczono zastępczą karę pozbawienia wolności za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe.

Po zmianie podwyższony zostanie próg kary, przy którym będzie możliwe stosowanie SDE do roku i sześciu miesięcy.

W projekcie znalazły się także zmiany postulowane m.in. przez Służbę Więzienną, by elektroniczne bransolety mogły być stosowane do więźniów, którzy ze względów medycznych (przewlekła choroba) lub rodzinnych mają co najmniej trzymiesięczną przerwę w odbywaniu kary.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA