fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo karne

MS: wprowadzamy przełomowe zmiany w systemie dozoru elektronicznego

AdobeStock
Groźni sprawcy, poza bransoletą na nodze, będą wyposażani w mobilny rejestrator, za pomocą którego będą im wydawane polecenia. Nowoczesne urządzenia monitorujące mają też chronić ofiary gwałtów.

Ministerstwo Sprawiedliwości chwali się, że jest gotowe na wejście w życie nowych rozwiązań prawnych, które zwiększają ochronę ofiar przestępstw i umożliwiają precyzyjne monitorowanie groźnych sprawców - dzięki nowym urządzeniom monitorującym System Dozoru Elektronicznego (SDE) stał się jednym z najnowocześniejszych na świecie.

- Mamy znakomite narzędzie, które nie tylko pozwoli na skuteczną ochronę ofiar przestępstw, ale też jest ok. 10 razy tańsze niż odbywanie przez skazanych kary w zakładzie zamkniętym. A np. niepłacący alimentów dzięki temu systemowi mogą zarabiać, czyli takie rozwiązanie przyczynia się do spłacania zobowiązań – mówił minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro podczas dzisiejszej konferencji prasowej.

Jak przypomniał, w 2015 r. MS przystąpiło do odbudowy systemu, który wedle opinii Ziobry był w zapaści, gdy zostawał on Prokuratorem Generalnym. Minister podkreślał wyjątkową skuteczność takich rozwiązań – niewielki odsetek powrotu na drogę przestępczą przez noszących te urządzenia.

"Ojcem" nowego systemu Ziobro nazwał  gen. Pawła Nasiłowskiego, dyrektora Biura Dozoru Elektronicznego Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Generał zaprezentował dziennikarzom działanie nowych urządzeń monitorujących, których dostawcą jest polskie konsorcjum.   MS zamówiło ponad 7 tys. takich urządzeń. Mają one umożliwić dokładną kontrolę nad groźnymi przestępcami oraz zapewnić skuteczną ochronę np. ofiar gwałtów. Pozwolą bowiem  precyzyjnie monitorować, czy sprawca gwałtu zbliża się do osoby chronionej.

Ofiary gwałtów przestaną się bać

1 czerwca 2018 r. weszła w życie nowa regulacja przygotowywana przez resort sprawiedliwości, która przewiduje, że sąd – na wniosek ofiary gwałtu – będzie musiał zastosować wobec skazanego dodatkowy środek karny w postaci zakazu zbliżania się do pokrzywdzonego. Zakaz zbliżania się będzie kontrolowany właśnie w Systemie Dozoru Elektronicznego.

Jak to będzie działać w praktyce? Najczęściej orzeczony zakaz zbliżania określa granicę 200 metrów. Osoba chroniona otrzymuje lokalizator, który może nosić jak telefon. Urządzenie wysyła sygnał do Centrali Monitorowania SDE, dzięki czemu na monitorze widać dokładnie miejsce pobytu chronionej osoby. Lokalizator pełni również rolę komunikatora – można przez niego ostrzec o zbliżającym się zagrożeniu. Urządzenie ma również przycisk do wezwania natychmiastowej pomocy.

- W nowej wersji urządzenie jest mniejsze, bardziej funkcjonalne oraz – co istotne – wyposażone w funkcję obsługi dwóch stref bezpieczeństwa (np. 200 metrów od sprawcy i granicy posesji). Sprawca przestępstwa ma założoną na nogę bransoletę z nadajnikiem GPS, przypominającą kształtem duży zegarek. Każda próba ingerencji w urządzenie monitorujące jest sygnalizowana do Centrali Monitorowania SDE - zapewnia Ministerstwo.

Tak samo dzieje się w przypadku rozładowania baterii nadajnika. Urządzenie wysyła sygnał z miejsca pobytu kontrolowanej osoby. Operator w Centrali Monitorowania SDE za pomocą systemu na monitorze obserwuje przez 24 godziny na dobę, gdzie znajduje się osoba chroniona, a gdzie sprawca. Gdy operator otrzyma z systemu monitorującego komunikat, że np. odległość między nimi jest mniejsza, niż wyznaczona przez sąd, natychmiast alarmuje osobę chronioną. Wydaje polecenie sprawcy, by zmienił kierunek przemieszczania się. Jeśli sprawca nie reaguje, operator wzywa policję lub znajdujący się w pobliżu patrol SDE. Nowe urządzenia umożliwiają lokalizację z dokładnością do kilku metrów.

Groźni sprawcy pod jeszcze większą kontrolą

Groźni sprawcy, poza bransoletą na nodze, będą wyposażani w mobilny rejestrator, za pomocą którego będą im wydawane polecenia. To nowość wprowadzona przez przygotowaną w Ministerstwie Sprawiedliwości nowelizację ustawy o Służbie Więziennej i ustawy – Kodeks karny wykonawczy, która 1 czerwca 2018 r. weszła w życie.

- Skazany, w przypadku którego zastosowano taki rodzaj dozoru, musi nieprzerwanie nosić rejestrator mobilny, odbierać połączenia i udzielać wyjaśnień na żądanie operatora SDE. Dodatkowe urządzenie ułatwi kontrolę nad skazanymi z zakazem zbliżania się do określonych osób. Pozwoli też skuteczniej monitorować najgroźniejszych przestępców, którzy po odbyciu długoletniej kary więzienia wychodzą na wolność, ale nadal stanowią potencjalne zagrożenie. Takich osób, które nie kwalifikują się do leczenia w zamkniętym ośrodku, ale dla społecznego bezpieczeństwa wymagają całodobowej kontroli, jest obecnie ponad 40 - wyjaśnia Ministerstwo.

Ta sama ustawa przekazuje Służbie Więziennej obowiązek technicznej obsługi SDE. Chodzi np. o zakładanie i zdejmowanie nadajnika, instalowanie rejestratorów stacjonarnych w domu skazanego, kontrolowanie właściwego działania urządzeń i szybkie usuwanie usterek. Do tej pory zajmowała się tym prywatna firma, wyłoniona w przetargu. Pracownicy takiej firmy nie mają statusu funkcjonariusza, więc w razie potrzeby nie mogli np. podejmować interwencji wobec skazanego. W przypadku problemów wzywali policję. Teraz całość zadań związanych z SDE przejmuje Służba Więzienna. To rozwiązanie korzystne dla bezpieczeństwa obywateli. Prywatna firma może odstąpić od umowy albo upaść. W przypadku państwowej służby nie ma takiego zagrożenia.

Szybka i tania kara

System Dozoru Elektronicznego ma nie tylko zapewniać ochronę ofiar przestępstw i monitorować sprawców, ale także być szybką i tanią alternatywą dla kar pozbawienia wolności odbywanych w zakładach karnych. MS podaje, że miesięczny pobyt skazanego w zakładzie karnym kosztuje około 3100 zł miesięcznie, a jego utrzymanie w warunkach dozoru elektronicznego – nawet 10 razy mniej.

Taka forma kary umożliwia też skazanym pracę albo kontynuowanie nauki, a także zachowanie więzi rodzinnych, co lepiej służy resocjalizacji.

- Dozór elektroniczny stosowany jest m.in. wobec osób skazanych za niepłacenie alimentów. Dzięki temu mogą pracować i spłacać zobowiązania, a służby mają możliwość ich stałej kontroli. Obecnie karę w SDE odbywa 5100 osób, przy zaledwie 54 operatorach systemu w Centrali Monitorowania. Łącznie dozorem elektronicznym od początku jego istnienia objęto ponad 73 tys. skazanych, a efektywność i skuteczność w wykonywaniu kary wynosi ok. 93 proc, co jest jednym z najwyższych wskaźników w Europie - podaje MS.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA