fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Kaczyński o Tusku: Popychadło najsilniejszych graczy

Foorzepa, Jerzy Dudek
W sposób najbardziej radykalny spośród dotychczasowych przypadków okazało się, że nasza opozycja nie uznaje reguł demokratycznych. Nie respektuje zasad praworządności - mówił w wywiadzie dla "Gazety Polskiej" prezes PiS Jarosław Kaczyński.

Prezes PiS w rozmowie z "Gazetą Polską" ostro ocenia działania opozycji. Uważa, że posunęła się ona do zablokowania wyborów prezydenckich ze strachu przed przegraną.

Dowodzi to, jego zdaniem, że "opozycja nie uznaje reguł demokratycznych i nie respektuje zasad praworządności". Senat zaś stosuje "obstrukcję parlamentarna "dyżurną retoryką, iż to my łamiemy konstytucję" - mówił prezes PiS.

Opozycja według Kaczyńskiego wykorzystała cały swój potencjał, by nie dopuścić do wypełnienia zobowiązań ustawy zasadniczej, osłaniając ten proceder parawanem propagandy, manipulacji ję-zykowych i jak zwykle agresją".  Agresja zaś, według prezesa, jest podstawowa socjotechniką stosowaną przez opozycję, ale wynika też ze stanu emocji i "ogromnych deficytów kultury".

Zdaniem Kaczyńskiego opozycja stosuje "język odwracania prawidłowego znaczenia pojęć", nazywając wszystko, co robi  Zjednoczona Prawica łamaniem konstytucji. "choć faktycznie jest zupełnie odwrotnie" - uważa prezes.

Dzieje się tak dlatego, jego zdaniem, że według opozycji demokracja oznacza ich rządy. - A kiedy decyzją wyborców tracą władzę, to nie ma demokracji - mówił Kaczyński.

Ocenia też, że w politykach opozycji jest "jakaś niezwykle silna zapiekłość wynikająca z głębokiego poczucia zakwestionowania ich pozycji w wyniku wyborów".

-  Oni w rzeczywistości, choć bez merytorycznych podstaw, uznawali się za jedyną elitę, a nas i naszych zwolenników za uzurpatorów ośmielających się sięgać po zastrzeżone dla nich funkcje - ocenił Kaczyński. Opozycja w związku z tym wpadła według niego w amok - krzyczy o upadku Polski i wzywa na pomoc zagraniczne instytucje.

Tymczasem, uważa Kaczyński, "międzynarodowa funkcja – niby eksponowana, lecz bez realnego wpływu i sprowadzająca osobę ją pełniącą do pozycji popychadła najsilniejszych graczy – to nie jest sukces".

Lider PiS jest zdania, że zachowanie części  polityków opozycji - "krzyki, wręcz chamskie odzywki, wrzaski, rechoty" - świadczy ewidentnie o "deficytach kulturowych".

-  Powiem zupełnie szczerze: obecność przynajmniej części z nich w parlamencie jest obrazą dla tej instytucji, bo osób tego pokroju w tym miejscu być nie powinno - twierdzi polityk.

Źródło: Gazeta Polska
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA