Paweł Kowal, Barbara Nowacka, Tomasz Zimoch, Tomasz Lenz, Bartłomiej Sienkiewicz, Riad Haidar, Małgorzata Kidawa-Błońska, Witold Zembaczyński, Borys Budka, Sławomir Neumann, Sławomir Nitras to część „jedynek" bloku wyborczego PO, Nowoczesna, Inicjatywa Polska oraz Zieloni na wybory parlamentarne. Katarzyna Lubnauer jest warszawską „dwójką" Koalicji Obywatelskiej.
W rozmowie z Radiem Kraków kandydaturę Kowala skomentowała Małgorzata Wassermann, „jedynka” PiS w tym mieście. - Kraków to jest ważne miasto. Bardzo jest istotna współpraca na poziomie rządowym i poselskim. I mogę powiedzieć jako krakowianka, że jest mi przykro, że Platforma Obywatelska jednak w taki sposób traktuje Kraków, zsyłając kolejny raz posła z Warszawy, który w zasadzie pojawia się tylko przez okres wyborczy, a potem już go w naszym mieście nie ma - stwierdziła posłanka.
W poprzednich wyborach parlamentarnych liderem listy Platformy Obywatelskiej w Warszawie był Rafał Trzaskowski, obecnie prezydent Warszawy.
Wassermann oceniła też, że lista Koalicji Europejskiej w Krakowie świadczy o odsuwaniu przez Grzegorza Schetynę od pierwszoplanowych ról polityków związanych z Donaldem Tuskiem. Według niej przykładem tego jest Ireneusz Raś, który cztery lata temu startował z miejsca nr 2, a teraz jest szósty.
Kowal w rozmowie z „Rzeczpospolitą” mówił, że dobrze zna zarówno Małgorzatę Wassermann, jak i jej ojca, Zbigniewa Wassermanna, który zginął w katastrofie w Smoleńsku. - Łączyła mnie (z Wassermannem) nić sympatii. Wierzę, że politykę można uprawiać inaczej, niż to robi dzisiaj PiS. Jeśli moje kandydowanie ma jakiś sens, to tylko wtedy, jeśli pokażę, że polityka – mimo tego, co się stało w ciągu ostatnich czterech lat – to wciąż sprawa poważna. Ale też, że naprawdę nie jesteśmy skazani na zimną wojnę domową, szczególnie w obliczu sytuacji międzynarodowej, która zmieniła się na niekorzyść - mówił Kowal.