Prezes PiS Jarosław Kaczyński mówił o listach swojej partii w wyborach do Parlamentu Europejskiego. Wśród kandydatów są m.in. obecni ministrowie.
- To nie jest tak, że ja się kogoś pozbywam albo nie - te osoby chciały kandydować do PE. (...) Nikt nie jest przecież zmuszony do tego, żeby wyjeżdżać z Polski - powiedział Kaczyński w rozmowie z RMF FM. - Możliwe, że te osoby do polskiej polityki za 5 lat wrócą - dodał.
Czytaj także:
Błędy Kaczyńskiego pod parasolem Platformy
Gosiewska: Tarczyński? Polityczny globtroter, kolega Giertycha
Kaczyński nie chciał powiedzieć, kto może zastąpić Joachima Brudzińskiego. - Nie chcę mówić o rzeczach przyszłych i niepewnych. (...) To jest kwestia w jakiejś mierze otwarta, gdyby pan mógł zajrzeć do mojej głowy, znalazłby pan jakieś nazwiska. Ale będę dyskretny - mówił.
Prezes PiS komentował także sprawę wieżowców przy ul. Srebrnej. - Nie mam sobie niczego do zarzucenia. Chciałem zrobić coś bardzo pożytecznego z punktu widzenia już nawet nie tylko mojego obozu politycznego, ale po prostu Polski. W Polsce może być tak, że po prostu z powodów czysto politycznych i personalno-politycznych można czegoś odmówić instytucji, która ma do tego prawo - powiedział.
Kaczyński powiedział, że był pomysłodawcą programu 500 plus, ale „Piątka Kaczyńskiego” powstała gdzie indziej. - Nie przyznaję się do jej autorstwa - komentował.