fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Kaleta: Trzaskowski drenuje kieszenie warszawiaków, a sam jest w Brukseli

tv.rp.pl
- Nie spotkałem się z sytuacją, że w ferworze walki wyborczej, trzy dni przed wyborami, partia przyjmuje przepisy a potem się z nich wycofuje - tak warszawski radny PiS Sebastian Kaleta skomentował przegłosowane w czwartek na posiedzeniu Rady Warszawy przepisy zmieniające wysokość bonifikaty za przekształcenie użytkowania wieczystego we własność z 98 proc. do, maksymalnie, 60 proc.

Tuż przed wyborami samorządowymi rada miasta przyjęła uchwałę, przedstawioną przez radnego PiS Dariusza Figurę, na mocy której przy przekształcaniu użytkowania wieczystego obowiązuje bonifikata w wysokości 98 proc. Wówczas uchwałę tę poparli wszyscy radni - również radni Platformy. Przepisy miały wejść w życie od stycznia.

Jednak w czwartek rada miasta, w której PO ma większość, wycofała się z tej uchwały przyjmując przepisy, na mocy których bonifikata może wynosić maksymalnie 60 proc.

- Wczorajsza sesja była wyreżyserowana w tym kierunku żebyśmy się skupili na dyskusji na temat rekomunizacji ulic (chodzi o przywrócenie - na mocy decyzji sądu administracyjnego - dawnych nazw ulic kilkudziesięciu ulicom, których nazwy zostały zmienione decyzją administracyjną wojewody) - mówił w #RZECZoPOLITYCE Kaleta. Radny ocenił, że "ta sprawa miałą przykryć wrzutkę, która zaprezentował Rafał Trzaskowski z PO - gigantyczną podwyżkę dla mieszkańców Warszawy".

Wycofanie się z bonifikaty przez PO Kaleta porównał do sytuacji, w której PO przed wyborami parlamentarnymi w 2015 roku przyjęłaby przepisy wprowadzające program 500plus, a potem, po wygraniu wyborów, w grudniu by te przepisy anulowała stwierdzając, że Polski na nie nie stać. - To szczyt hipokryzji, oszustwa. Nie spotkałem się z sytuacją że w ferworze walki wyborczej, trzy dni przed wyborami, partia przyjmuje przepisy, a potem się wycofuje - stwierdził Kaleta. - Rafał Trzaskowski kolejny raz nie był na sesji, pojechał sobie na zjazd partyjny do Brukseli - dodał Kaleta.

- Trzaskowski chce drenować kieszenie mieszkańców na ponad miliard złotych, na posiedzenie rady wysyła swojego następcę, a sam się bawi na zjeździe partyjnym w Brukseli (chodzi o posiedzenie Europejskiej Partii Ludowej - red) - podkreślił radny PiS.

Według Kalety działania PiS w tym zakresie pokazują, że "PO jest kompletnie niewiarygodna" i "w kampanii może mówić wszystko".

Kaleta ocenił też, że warszawiaków w najbliższym czasie czekają podwyżki opłat za wywóz śmieci, ceny biletów komunikacji miejskiej i ceny prądu.

- My w kampanii mówiliśmy że Warszawa będzie miastem ideologicznym, Rafał Trzaskowski nie będzie dbał o interesy mieszkańców - przypomniał Kaleta.

Kaleta odniósł się też do swojej krytyki plakatu reklamującego iluminację świąteczną stolicy, na którym dopatrzył się półksiężyca - symbolu islamu.

- Na plakacie ciężko dostrzec symbole religijne. Co jest symbolem religijnym? - pytał mówiąc, że osoba, która chciałaby doszukać się na plakacie symbolu religijnego dostrzegłaby go jedynie w półksiężycu.

- Chciałem zwrócić uwagę, że mamy problem z tym, że mamy święta Bożego Narodzenia, a wiele osób zaczyna zapominać, że to jest święto chrześcijańskie, katolickie. Źródłem tego, że jest atmosfera, są narodziny Chrystusa. Z tego plakatu nie dowiemy się, że zbliżają się święta narodzin Chrystusa. Osią tego co się zbliża są narodziny Chrystusa, warto by też w przestrzeni publicznej o tym pamiętać - podkreślił radny PiS.

Źródło: rp.pl
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA