fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo i Sprawiedliwość

Krasnodębski: To nie pierwsze stanowisko, które mi proponują

Fotorzepa, Radek Pasterski
- To nie jest pierwsze stanowisko, które mi proponują. Akurat w tym przypadku powiedziałem, że tak - mówił w Radiu Zet Zdzisław Krasnodębski pytany o swoją kandydaturę na stanowisko wiceprzewodniczącego PE, z którego wcześniej odwołano Ryszarda Czarneckiego za wypowiedź na temat europosłanki Róży Thun.

Czarnecki, który porównał Thun do szmalcownika (osoby, która za pieniądze wydawała Żydów Niemcom w czasie II wojny światowej), został odwołany ze stanowiska szefa PE w ubiegłym tygodniu. Nowym kandydatem na to stanowisko frakcji Europejskich Konserwatystów i Reformatorów, do której należy PiS ma być europoseł Prawa i Sprawiedliwości prof. Zdzisław Krasnodębski.

- Mam nadzieję, że Ryszard Czarnecki też mi pomoże, obiecał mi, że przekaże mi swoje doświadczenie - mówi prof. Krasnodębski. Dodał, że został poproszony o to, aby zastąpić Czarneckiego i się zgodził.

Czytaj także:

Schetyna zapowiada: Zagłosujemy na europosła PiS

Mówiąc o sprawie odwołania Czarneckiego prof. Krasnodębski ubolewał, że doszło do niego w sytuacji, w której "przywódcy pięciu grup politycznych, nie znając języka polskiego, nie znając naszej kultury politycznej" postanowili odwołać polityka ze stanowiska w PE.

- W wielu przypadkach w wielu krajach dyskusja polityczna jest bardzo ostra, w Polsce jest jeszcze bardziej czasami wyostrzona. Oskarżenia tego typu padają - mówił o określeniu Thun mianem "szmalcownika" Czarnecki.

Prof. Krasnodębski przyznał, że sam nigdy w sporach politycznych nie posługiwał się określeniem "szmalcownik", ale "rozumie wzburzenie". - Politycy są ludźmi - stwierdził.

Czarnecki porównał Thun do szmalcownika, w związku z jej wypowiedzią w reportażu niemiecko-francuskiej telewizji, który był krytyczny pod adresem obecnego rządu.

Źródło: Radio ZET
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA