fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Prawo drogowe

Zmiany w prawie drogowym: pierwszeństwo pieszego przed przejściem, jazda buspasem

Adobe Stock
W expose szef rządu zapowiada zmianę: kierowcy podróżujący z rodziną bezkarnie pojadą buspasem.

Premier Mateusz Morawiecki obiecał właśnie obywatelom bezpieczniejsze drogi. Pomysłów ma kilka, nie wszystkie nowe. Zapowiada program bezpiecznej infrastruktury drogowej, pierwszeństwo dla pieszych już przed przejściem, surowe kary dla pijanych kierowców i szerzej wykorzystywane buspasy. Eksperci są nieco sceptyczni.

– Zabierzmy się za szkolenia kandydatów na kierowców, monitorujmy, jak jeżdżą po egzaminie, podnieśmy rangę kart rowerowych i egzekwujmy łamanie prawa – apelują.

Program dla dróg

Na czym ma polegać program bezpiecznej infrastruktury drogowej?

Mają się w nim pojawić bezpieczne chodniki, lepszej jakości lampy uliczne, nowoczesne: ronda oraz sygnalizacja świetlna. Więcej ma być bezpiecznych wysepek czy przejść dla pieszych umieszczonych na wzniesieniach, by wymusić na kierowcach ograniczenie prędkości. To jednak jedynie logistyka. Premier chce też zmienić zasady poruszania się pieszych po przejściach. Jak? Mówi o wprowadzeniu pierwszeństwa pieszych jeszcze przed wejściem na zebrę. Problem w tym, że pomysł ten liczy już kilka lat. Nie wprowadził go jednak ani poprzedni rząd, ani obecny. Ostatnio, w lutym 2019 r., pisał w tej sprawie do ministra infrastruktury rzecznik praw obywatelskich.

Nic jednak z tego nie wyszło. Chociaż sam minister Adamczyk nie powiedział nie, to obiekcje miał szef MSWiA. Eksperci twierdzili wręcz, że zanim kierowcy i piesi przyzwyczają się do nowych zasad, liczba poszkodowanych na zebrach zamiast maleć może wzrosnąć.

Mówiąc o poprawie bezpieczeństwa, premier nie wspomniał o wyższych mandatach. Z Sejmu i rządu słychać jednak zapowiedzi, że te podrożeją. Szczególnie za wykroczenia wobec pieszych, np. za omijanie zatrzymującego się przed przejściem pojazdu czy wyprzedzanie na zebrach.

– Rozumiem intencje, ale takich zmian nie wprowadza się z marszu. Potrzeba szerokiej kampanii informacyjnej, żeby wszyscy, także piesi w małych wioskach, poznali swoje nowe prawa i obowiązki na drodze – mówi Andrzej Łukasik z Polskiego Towarzystwa Kierowców.

Kolejny pomysł to przerzucenie na drogowych piratów i sprawców wypadków finansowych konsekwencji łamania przepisów. Jak? Tego premier nie zdradził. Zapowiedział z kolei ostrzejsze kary dla pijanych kierowców. Dlatego wzmacnia profilaktykę dla osób zagrożonych tą chorobą i podnosi akcyzę na alkohol.

W exposé pojawił się też pomysł na walkę z korkami w miastach.

– Kierowca z rodziną – opcja 2+2 pojedzie buspasem. Buspas spełnia swoją funkcję, gdy rozładowuje ruch drogowy, a nie, kiedy pozostaje pusty – padła zapowiedź.

Pierwsze takie pasy na polskich drogach pojawiły się w Krakowie wiele lat temu. Dziś są wydzielone we wszystkich największych miastach. Dawno przestały służyć jedynie autobusom. Z powodu rosnących korków samorządy już teraz wpuszczają na nie także m.in. motocyklistów czy taksówkarzy. Przykłady? W Poznaniu i Rzeszowie wpuszczono nawet kierowców samochodów osobowych wiozących co najmniej dwie osoby. Ponadto zgodnie z ustawą do końca 2025 r.wszystkimi buspasami mogą jeździć samochody elektryczne.

Stolica czeka

Taka zmiana największe znaczenie miałaby dla Warszawy. Jest w niej 66 km buspasów. O wytyczanie kolejnych apelują miejscowi aktywiści ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze.

– To autobusy, a nie metro czy tramwaje przewożą najwięcej pasażerów, a stoją w kilometrowych korkach. Jeden buspas zapewnia przejazd tylu osobom co cztery pasy samochodom. Utrzymywanie szerokich jezdni bez buspasów to niegospodarność –przekonują.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA