Prawo drogowe

Trybunał: Zasady oddawania odholowanych aut niezgodne z konstytucją

Fotorzepa, Kuba Kamiński
Przepisy Prawa o ruchu drogowym, które przewidują, że odholowany na parking pojazd oddaje się po okazaniu dowodu opłaty za jego usunięcie i parkowanie uiszczonej na rzecz powiatu, jest niezgodny z konstytucją - orzekł dziś Trybunał Konstytucyjny. Przepisy utracą moc po dziewięciu miesiącach od opublikowania wyroku.

W ocenie Trybunału przepisy, które uzależniają wydania właścicielowi odholowanego auta od uiszczenia opłaty, znacznie ograniczają  jedno z podstawowych uprawnień właścicielskich: prawo do dysponowania rzeczą.

- Z jednej strony obywatel ma problem, żeby od razu tę opłatę uiścić, a z drugiej strony ma problem z korzystaniem z pojazdu, który jest niezbędny dla jego interesów życiowych, choćby wtedy, gdy prowadzi działalność gospodarczą - uzasadniał TK swoje rozstrzygnięcie.

W jego ocenie przymusowej opłaty nie można uzasadniać względami  prewencyjnymi i celem ustawy Prawo o ruchu drogowym, bo jest nim zapewnienie bezpieczeństwa w ruchu drogowym, a nie jak najskuteczniejsza egzekucja opłat.  Zdaniem TK prawdziwy cel ustawy realizuje samo odholowanie pojazdu na parking. Poza tym są inne, mniej dolegliwe dla właścicieli pojazdów sposoby egzekwowania opłat za odholowanie i przechowanie.

Obowiązujące od 2002 r. przepisy o odholowaniu źle zaparkowanych samochodów zaskarżył do Trybunału Konstytucyjnego Adam Bondar, rzecznik praw obywatelskich.  Zgodnie z nimi, jeśli pojazd jest np. zaparkowany niezgodnie z przepisami ruchu drogowego, może być usunięty z drogi na koszt właściciela. Obowiązek odholowania i przechowania  należy do zadań powiatu. Właściciel auta, który chce je odebrać ze strzeżonego parkingu, musi  zapłacić wszelkie koszty  usunięcia oraz przechowania samochodu.

Zdaniem Rzecznika Praw Obywatelskich okres, w którym właściciel nie może korzystać z pojazdu przechowywanego na parkingu oraz wysokość kosztów przechowania są uzależnione od tego, kiedy pojazd zostanie wydany jego właścicielowi. Warunkiem odbioru pojazdu jest zaś uprzednie uiszczenie opłaty za odholowanie i opłaty za przechowywanie pojazdu na parkingu strzeżonym oraz przedstawienie dowodu uregulowania tych opłat.

Cała procedura odebrania auta w niektórych miastach wiąże się ze sporym ciosem dla portfela i stratą czasu: najpierw dowiedzieć się, czy pojazd został odholowany i kto zlecił odholowanie (straż miejska, policja) a przy tym ustalić, do której danej jednostki się zgłosić. Potem należy udać się tam i  odebrać mandat za złe parkowanie oraz informację o wysokości opłaty  za usunięcie i przechowywanie pojazdu. Następnie właściciel samochodu musi iść na pocztę, aby dokonać wpłaty opłaty, a potem wrócić do np. straży miejskiej po zezwolenie na odbiór samochodu z parkingu, na który odholowano nasz samochód. Dopiero ze stosownym kwitkiem można pojechać po auto.

Przedstawiciel RPO wskazywał na rozprawie, że przepisy uzależniające wydanie auta od uiszczenia opłaty za usunięcie i przechowanie auta są wyjątkowo dolegliwe w przypadku kierowcy, który zasłabł za kierownicą i pogotowie zabrało go do szpitala. Samochód jest wtedy odholowany na parking strzeżony, ale chory kierowca nie ma wpływu na to, kiedy będzie mógł odebrać go z parkingu.

W ocenie Rzecznika, uzależnienie wydania pojazdu właścicielowi od wniesienia opłat za odholowanie i przechowywanie tego pojazdu na parkingu nie jest niezbędne dla pobrania tych opłat, a równocześnie znacznie ogranicza właściciela w wykonywaniu prawa własności, pozbawiając go możliwości korzystania z rzeczy i pobierania pożytków. Tym samym, przepisy określające zasady wydawania właścicielowi pojazdu usuniętego z drogi budzą wątpliwości co do ich konstytucyjności, gdyż naruszają zasadę proporcjonalności poprzez wprowadzenie ograniczenia prawa własności pojazdu samochodowego. Zdaniem Rzecznika jest to niedopuszczalna ingerencja w majątkowe prawo jednostki, jakim jest własność pojazdu.

- Usunięcie z drogi pojazdu, który został pozostawiony w miejscu, gdzie jest to zabronione i utrudnia ruch, czy też pojazdu kierowanego przez osobę nieposiadającą uprawnienia do kierowania pojazdami, jest uzasadnione względami bezpieczeństwa i porządku w ruchu drogowym. Natomiast przechowywanie pojazdu na parkingu strzeżonym, dopóki jego właściciel nie uiści należności, o których mowa w art. 130a ust. 5c Prawa o ruchu drogowym, nie jest konieczne dla bezpośredniego zapewnienia bezpieczeństwa lub porządku w ruchu drogowym - uważa RPO.

Zdaniem Rzecznika wyłącznym celem zakwestionowanych przepisów jest mobilizowanie kierowców do niezwłocznego uiszczenia należności  za usunięcie pojazdu z drogi i  przechowywanie na parkingu strzeżonym, co ma służyć zapewnieniu faktycznych wpływów z tytułu opłat publicznych do budżetów powiatów.

Przewodniczącym składu orzekającego TK  była sędzia  Sławomira Wronkowska-Jaśkiewicz, a sprawozdawcą sędzia  Piotr Tuleja. W składzie orzekającym zasiadali też sędziowie Piotr Pszczółkowski,
Stanisław Rymar i Andrzej Zielonacki.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL