fbTrack

Prawnicy

Resort Ziobry: nieprawda, że nadchodzi "eldorado dla dłużników"

Adobe Stock
Nieprawdą jest, że reforma Kodeksu postępowania cywilnego uniemożliwi komornikom prowadzenie egzekucji z ruchomości - oświadczył rzecznik Ministra Sprawiedliwości Jan Kanthak w reakcji na publikację Onetu.

Chodzi o przepisy, które weszły w życie w Nowy Rok. Zgodnie z nimi komornik nie może zająć  ruchomości, jeżeli dłużnik lub inna osoba udokumentują, że owa ruchomość nie jest ich własnością.

- Komornicza egzekucja z ruchomości, czyli na przykład zajęcie samochodu dłużnika, może się w wielu przypadkach okazać niemożliwa. Wystarczy, że dłużnik samochód kupi choćby na babcię - twierdziła w artykule z 8 stycznia dziennikarka Onetu Magdalena Gałczyńska. W artykule (o którym pisaliśmy na rp.pl) cytowała sędziego zajmującego się egzekucją komorniczą i kilku anonimowych komorników.

Dziś rzecznik prasowy Ministerstwa Sprawiedliwości wydał oświadczenie, że artykuł zawiera nieprawdziwe informacje, a dziennikarka cytowała opinie niezgodne z prawdą. Zarzuca autorce, że świadomie opublikowała swój artykuł bez stanowiska Ministerstwa Sprawiedliwości.

"Ministerstwo Sprawiedliwości uznaje działanie red. Magdaleny Gałczyńskiej za celową manipulację opinią publiczną i zamierzone wprowadzenie jej w błąd, co jest złamaniem prawa prasowego, które nakazuje dziennikarzowi zachowanie szczególnej staranności i rzetelności przy zbieraniu i wykorzystywaniu materiałów prasowych." - czytamy w oświadczeniu.

Jan Kanthak zwraca uwagę, że jedynym rozmówcą cytowanym w artykule Onetu  z podaniem imienia i nazwiska jest sędzia Katarzyna Kamińska-Krawczyk.

"Sędzia ta jako sędzia sprawozdawca sądu odwoławczego uchroniła przed wydaleniem z zawodu najsłynniejszego asesora komorniczego w Polsce, który zajął ciągnik rolnikowi za dług sąsiada. Wydalenie z zawodu orzekła komisja dyscyplinarna komorniczego samorządu, ale sąd złagodził wyrok, zamieniając wydalenie z zawodu na karę pieniężną w wysokości 8 tysięcy złotych." - twierdzi rzecznik.

Czytaj także:

MS: co dokładnie zmienia się w przepisach o egzekucji komorniczej

Rafał Fronczek nie widzi groźby wywłaszczenia komorników z systemu informatycznego

Reforma egzekucji komorniczej od 1 stycznia 2019 r. choć brakuje rozporządzenia

Tańsza egzekucja długu

Jak pisze rzecznik resortu Zbigniewa Ziobry,  nowe przepisy zapobiegną skandalicznym przypadkom zajmowania przez komorników ruchomości, które ewidentnie nie należały do dłużnika, a tylko były chwilowo w jego władaniu. Podaje przykład zajęcia samochodu klienta w warsztacie zadłużonego mechanika.

"Teraz komornik jest zobowiązany dokładnie sprawdzić okoliczności sprawy, czy dana ruchomość należy do dłużnika. A decyzja komornika o zajęciu, wbrew spekulacjom, będzie nadal podlegała kontroli sądu - zapewnia rzecznik MS.

Twierdzi, że nieprawdziwa jest informacja, iż nowe przepisy uniemożliwią wierzycielom skorzystanie ze skargi pauliańskiej, czyli powództwa o uznanie czynności prawnej za bezskuteczną, gdy dłużnik przepisał majątek na inne osoby. "Nowe przepisy niczego tu nie zmieniają i nadal taką próbę ukrycia majątku będzie można podważyć w sądzie" - uspokaja Jan Kanthak.

Nie zgadza się także z rozmówcami Onetu, którzy stwierdzili, że zmiany prawa o komornikach dotyczące instytucji przechowania mogą doprowadzić do zniszczenia komorników jako grupy zawodowej.

"Przeciwnie, nowe przepisy ograniczają możliwe patologie związane z przechowywaniem zajętych ruchomości dłużników. Nie będzie tak, że nieuczciwy komornik wynajmie swojego pracownika czy żonę do pilnowania takich ruchomości, płacąc im horrendalne stawki za dozór, co w dodatku powiększałoby zobowiązania dłużnika" - napisał rzecznik.

"Obowiązujące od 1 stycznia 2019 r. nowe ustawy całościowo reformują działalność komorników. To fundamentalna zmiana, które bardzo precyzyjnie reguluje ich funkcjonowanie i zapobiega nadużyciom, a także ma przywrócić zaufanie do zawodu komornika sądowego – jako funkcjonariusza publicznego i organu władzy publicznej, a nie swego rodzaju przedsiębiorcę nastawionego wyłącznie na zysk" - oświadczył Jan Kanthak.

Źródło: rp.pl

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL