fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca

Kto się boi konkurencji robota

Bloomberg
Jedynie 8 proc. Polaków przewiduje, że w ciągu pięciu lat automatyzacja może pozbawić ich pracy. Najwięcej obaw mają pracownicy ubezpieczeń i centrów usług.

Co trzeci pracownik sektora ubezpieczeń, ponad jedna piąta pracowników centrów usług wspólnych i prawie taka sama grupa w bankowości przewiduje, że ich stanowiska nie przetrwają pięciu najbliższych lat, bo ludzi zastąpią tam algorytmy – wynika z badania firmy rekrutacyjnej i outsourcingowej Devire.

Justyna Sachmacińska, odpowiedzialna w Devire za rekrutację w sektorze bankowości i ubezpieczeń, nie dziwi się obawom pracowników tych branż – przypomina, że firmy ubezpieczeniowe bardzo aktywnie angażują się w proces transformacji cyfrowej. Według ekspertki automatyzację widać szczególnie w likwidacji szkód; likwidatorzy terenowi w dużej mierze zostali dziś zastąpieni narzędziami do samodzielnej likwidacji szkody za pomocą aplikacji. Automatyzacja obejmuje też coraz więcej stanowisk w bankowości, gdzie maleje liczba doradców klienta, a liczba oddziałów bankowych też systematycznie się zmniejsza.

Co ciekawe, więcej obaw o utratę pracy wskutek automatyzacji niż pracownicy bankowości (gdzie od lat trwa redukcja zatrudnienia) mają pracownicy centrów usług dla biznesu, które z kolei z roku na rok zwiększają zatrudnienie. Jednak większość firm z tej branży inwestuje w automatyzację powtarzalnych procesów biznesowych (RPA), wykorzystując na coraz większą skalę algorytmy i boty.

Jak z kolei zwracają uwagę eksperci portalu OLX Praca, przejmowanie rutynowych zadań przez algorytmy jeszcze bardziej zwiększy znaczenie miękkich umiejętności – m.in. społecznych i poznawczych. – Jeśli ktoś nie umie Excela na określonym poziomie, to nie szkodzi, bo my go tego nauczymy, ale już kreatywności trudno jest nauczyć w pracy – ta opinia jednego z rekruterów, którzy uczestniczyli w niedawnym badaniu portalu OLX Praca, dobrze podsumowuje obecne oczekiwania firm wobec kandydatów. Szczególnie na stanowiskach i w zawodach, które nie wymagają zbyt wysokich kwalifikacji. Autorzy badania określają je jako szare kołnierzyki (z ang grey collar workers), czyli osoby wykonujące pracę z pogranicza umysłowej i fizycznej. W tej grupie są m.in. technicy IT, przedstawiciele handlowi, pracownicy call centers, działów rekrutacji czy recepcji i pielęgniarki.

Ankietowani rekruterzy przewidują, że w tych zawodach spora część pracy zostanie wkrótce zautomatyzowana; na czele z uciążliwymi zadaniami, takimi jak praca na liniach wychodzących w telemarketingu, gdzie wyzwaniem firm jest wysoka rotacja i niedobór kandydatów.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA