fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Praca, emerytury, renty

Emerytury: ZUS obiecuje więcej, niż może dać

Fotolia.com
Ponad 300 tys. osób, które już niedługo będą decydować o rezygnacji z pracy, dostało zawyżone prognozy.

Do przyszłych emerytów ZUS wysłał właśnie 19 mln listów. Informuje w nich o przysługujących im w przyszłości świadczeniach. Zawarte w listach informacje są jednak mylące dla osób, które w najbliższych miesiącach będą podejmowały decyzję o przejściu na emeryturę.

Nikt nie pomyślał

Problem polega na tym, że informacja zakłada, iż emeryci będą przechodzili na świadczenia w podwyższonym wieku emerytalnym, który wynosi obecnie 61 lat i trzy miesiące dla kobiet oraz 66 lat i trzy miesiące dla mężczyzn. Tymczasem 1 października wejdzie w życie nowelizacja przywracająca wiek emerytalny 60 lat dla kobiet i 65 dla mężczyzn.

Owszem, ZUS w swoim piśmie zaznacza, że informacja nie uwzględnia jeszcze obniżenia wieku emerytalnego od października 2017 r. Pytanie jednak, po co przepisy nakazują wysyłkę nieaktualnej informacji, która kosztowała 16 mln zł. Wystarczyło przy okazji reformy przepisów uchwalonej przez Sejm jeszcze pod koniec 2016 r. pamiętać o odpowiednim informowaniu przyszłych emerytów, co ich czeka po rezygnacji z pracy. A tak osoby, które już za chwilę skorzystają z obniżenia wieku emerytalnego, dostaną nieaktualne i zbyt optymistyczne informacje o przyszłych świadczeniach.

Złudna zachęta

– Wyliczenia zawarte w pismach ZUS są zawyżone z dwóch powodów – mówi dr Tomasz Lasocki z Katedry Ubezpieczeń na Uniwersytecie Warszawskim. – Po pierwsze, do obliczania emerytury w niższym wieku trzeba wziąć mniej korzystny wskaźnik dalszego trwania życia. Po drugie, ZUS w swoich wyliczeniach zakłada, że ubezpieczony do momentu przejścia na emeryturę będzie ciągle pracował i dokładał kolejne składki do konta. Wcześniejsze przejście na emeryturę oznacza brak tych składek. W takiej sytuacji osoby, które zechcą skorzystać z obniżenia wieku emerytalnego, muszą odliczyć od tych kwot od 8 do 11 proc.

Jeśli więc z informacji wynika, że przyszły emeryt dostanie 2000 zł miesięcznego świadczenia, może się okazać, że po złożeniu wniosku do ZUS zrobi się z tego 1800 zł miesięcznie.

Trzeba jednak pamiętać, że wyliczenia podawane przez ZUS to kwoty brutto, od których trzeba jeszcze odliczyć 18 proc. podatku dochodowego i składkę zdrowotną. Wtedy emeryt na rękę dostanie niecałe 1500 zł miesięcznie.

– Paradoksalnie im gorsze informacje dla emerytów, tym lepiej dla rządu, bo być może mniej osób zdecyduje się na przejście na emeryturę, a więcej na pozostanie w pracy i podwyższenie w ten sposób świadczenia na starość – dodaje dr Lasocki.

Zakładając czarny scenariusz, że wszyscy zainteresowani przechodzą na emerytury, a gospodarka spowalnia, w przyszłym roku może zabraknąć nawet 60 mld zł na wypłaty świadczeń. Tak wynika z prognoz ZUS.

Wojciech Andrusiewicz - z Centrali ZUS

Wysyłka Informacji o Stanie Konta Ubezpieczonego jest ustawowym obowiązkiem ZUS. Prezentowane tam informacje zawsze dotyczą obowiązującego w danym momencie stanu prawnego. Jeżeli nie weszły jeszcze w życie przepisy obniżające wiek emerytalny, ZUS nie może podawać wyliczeń hipotetycznej emerytury dotyczącej 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn. Przedstawiane informacje nie wynikają z subiektywnej woli ZUS, ale z przepisów. Jeżeli którykolwiek z naszych klientów skorzysta z obniżenia wieku emerytalnego, a jego hipotetyczna emerytura jest wyliczona dla wieku wyższego, musi uwzględnić fakt, że może się okazać niższa. Wszystkich, którzy mają wątpliwości, na jakie świadczenie mogą liczyć, zapraszam już w lipcu na sale obsługi klienta ZUS. Tam do dyspozycji będą doradcy.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA