fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Poszukiwanie pracy

Pieniądze to prawie wszystko

Adobe Stock
Nie tylko w Polsce najczęściej wskazywanym powodem poszukiwania nowego pracodawcy są wyższe zarobki i lepsze benefity. Jednak u nas znacznie częściej niż w Niemczech czy w Wielkiej Brytanii płaca decyduje o przyjęciu oferty pracy.

Chociaż ponad jedna trzecia Polaków deklaruje w sondażu międzynarodowej agencji zatrudnienia Gi Group, że do poszukiwania nowej pracy skłania ich chęć znalezienia bardziej interesujących zadań ( i wyzwań), a niewiele mniej kieruje się dążeniem do rozwoju swojej kariery, to głównym motywem dla ponad połowy z nas są pieniądze. A konkretnie wyższe wynagrodzenie i bardziej atrakcyjne benefity.

Czytaj także: Polacy chcą nie tylko dobrze zarabiać, ale i mieć przyjemność

Nie musimy mieć tu jednak kompleksów w porównaniu z pracownikami z bardziej rozwiniętych i zamożnych rynków. Również Niemcy i Brytyjczycy, nie wspominając o Hiszpanach, jako powód szukania nowego pracodawcy najczęściej wskazują wyższe zarobki – wynika z udostępnionych „Rzeczpospolitej" danych z badania, które wiosną br. objęło prawie 3 tys. osób w Polsce, Niemczech, Hiszpanii oraz Wielkiej Brytanii.

Ambicje klasy średniej

Widać jednak pewne różnice przy ocenie atrakcyjności konkretnej oferty pracy. Wskazując kryteria, którymi kierują się w tej sytuacji, niemal siedmiu na dziesięciu pracowników w Polsce uznało, że najważniejsza jest wysokość zarobków i benefity.

Czytaj także: Firmy zmuszone do walki o utrzymanie pracowników

– Wynagrodzenia w Polsce są na tle pozostałych krajów najniższe – przypomina Magdalena Furs, dyrektor operacyjna Gi Group, dodając, że również dlatego tak ważne są dla Polaków dodatkowe świadczenia oferowane przez pracodawcę. Do tego stopnia, że pytanie o dodatkowe świadczenia oferowane przez pracodawcę jest jednym z pierwszych zadawanych przez kandydatów na większości rozmów kwalifikacyjnych Gi Group w Polsce.

Krzysztof Kosy, psycholog pracy, zwraca uwagę, że zmiana pracy nadal jest w Polsce najbardziej skuteczną metodą zdobycia podwyżki. Pokazał to zresztą najnowszy, lipcowy Monitor Rynku Pracy agencji zatrudnienia Randstad, gdzie osoby, które ostatnio zmieniły pracodawcę, najczęściej jako powód tej decyzji wskazywały wyższe wynagrodzenie w nowej firmie (55 proc.).

Zdaniem Krzysztofa Kosego do szukania wyższych zarobków skłaniają nas również zmiany społeczne, które zachodzą teraz znacznie szybciej niż kiedyś. Dotyczy to szczególnie klasy średniej, gdzie widać coraz większe zróżnicowanie ze względu na dochody; dominanta jej zarobków (czyli najczęściej występujące wynagrodzenie) coraz bardziej oddala się od średniej płacy w tej grupie. Tę zawyżają rosnące szybko dochody tzw. wyższej klasy średniej, czyli menedżerów i czołówki specjalistów zarabiających po 20–40 tys. miesięcznie. W rezultacie wiele osób, chcąc utrzymać dotychczasowy status, szuka pracy, w której zarobi więcej.

Może to być jednym z powodów, dla których płaca i benefity są w Polsce znacząco ważniejsze niż średnio we wszystkich badanych krajach (46 proc.). Tę średnią obniżają z kolei Brytyjczycy – wśród nich niespełna 29 proc. uważa wysokość wynagrodzenia za kluczowy czynnik w wyborze oferty zatrudnienia. Najważniejsze są tam kwestie związane z czasem pracy (np. czy będzie to praca zmianowa) i niemal tak samo istotna jest lokalizacja. Ta ostatnia jest też decydującym kryterium dla ponad połowy Niemców, którzy jednak są też otwarci na pracę poza miejscem zamieszkania. W Polsce ponad połowa badanych preferuje pracę w swoim mieście. To najwięcej spośród wszystkich państw, bo np. w Niemczech zależy na tym co piątemu pracownikowi, tam deklaruje się także największą otwartość na ofertę pracy za granicą (ponad 6 proc.).

Argument za relokacją

Wśród Polaków przeprowadzkę za granicę rozważyłoby niespełna 4,5 proc. Niezbyt chętnie przeprowadzilibyśmy się za pracą w inny region kraju. Jak jednak zaznacza Magdalena Furs, z doświadczenia Gi Group wynika, że wszystko zależy od wysokości pensji. Przy atrakcyjnej płacy decydujemy się na nią dużo chętniej niż Niemcy czy Brytyjczycy. – Potwierdzają to nasi rekruterzy działający w innych krajach – przekonanie Brytyjczyka do przeprowadzki za pracą jest dużo trudniejsze niż Polaka – pod warunkiem zaoferowania mu satysfakcjonującej pensji – twierdzi Furs.

W zależności od branży i specjalizacji ta satysfakcjonująca pensja oznacza podwyżkę o co najmniej 20 proc. lub dofinansowanie o tej wartości, np. w formie pakietu relokacyjnego, który pokrywa koszty mieszkania i przeprowadzki.

Menedżerowie, w tym kierownicy działów, powinni z kolei zwrócić uwagę na fakt, że w Polsce największy odsetek ankietowanych (22 proc.) wskazał jako ważny powód szukania nowej pracy chęć bycia docenianym. Wiąże się to z wciąż słabo rozwiniętą w wielu firmach kulturą informacji zwrotnej, czyli feedbacku; według badania Randstad wprawdzie dwie trzecie pracowników w Polsce dostaje ją od szefa, ale prawie 60 proc. rzadziej niż raz w miesiącu.

– Umiejętność dawania feedbacku to jedno z najtańszych i najprostszych narzędzi menedżera – zaznacza Iwona Grochowska, CEO Nais, platformy do doceniania, nagradzania i motywowania pracowników.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA