Reklama

Emmanuel Macron przestaje być liberałem

Prezydent spodziewa się, że za 18 miesięcy znów będzie walczył w drugiej turze wyborów z Marine Le Pen. Dlatego już teraz chce rozbroić atuty swojej rywalki i przejąć część jej haseł.
Emmanuel Macron przestaje być liberałem

Foto: AFP

Gdyby ustawa o bezpieczeństwie państwa, nad którą debatuje Zgromadzenie Narodowe, obowiązywała już dziś, ci, którzy sfilmowali policjantów masakrujących przez 40 minut czarnoskórego muzyka Michela Zeclera, zapłaciliby 45 tys. euro kary albo trafiliby do więzienia. Film został jednak rozpowszechniony w sieci, Emmanuel Macron był w szoku, a funkcjonariusze zostali zawieszeni.

Ustawa, która wywołuje od wielu dni gwałtowne protesty we Francji, nie została jednak wycofana. Jest częścią szerszej zmiany strategii francuskiego przywódcy, który na zewnątrz przybrał rolę przywódcy liberałów i anty-Trumpa, ale w granicach Republiki porzucił wizerunek prezydenta siedzącego okrakiem między lewicą i prawicą. Bo do takiej decyzji pchają go sondaże.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama