Polityka

Nowoczesna szuka wyjścia

?Katarzyna Lubnauer chce jeszcze rozmawiać z liderem PO o współpracy J
Reporter
Już w sobotę politycy Nowoczesnej mają dyskutować o dalszych planach. O kapitulacji wobec Platformy nie ma jednak mowy.

Politycy Nowoczesnej powoli wychodzą z szoku, jakim było przejście do klubu PO (który wcześniej zmienił nazwę na klub PO-Koalicja Obywatelska) grupy posłów, z Kamilą Gasiuk-Pihowicz na czele.

– To było jasne, że Platforma od wyborów dąży do integracji. Ale nikt nie sądził, że wydarzy się to w taki sposób – mówi nam jeden z polityków partii.

Wewnętrzna krytyka

Nowoczesna straciła swój klub w Sejmie (ma 14 posłów) i ma w najbliższy weekend podjąć decyzje co do przyszłości. Opcji nie jest wiele. Ale również w Platformie można spotkać się z opiniami, że sposób, w jaki doszło do przejęcia, był ryzykowny dla wizerunku partii, przynajmniej na krótką metę. Jeszcze kilka tygodni temu nawet nasi rozmówcy z PO spodziewali się, że do zjednoczenia dojdzie na wiosnę, w ramach nowego impulsu w kampanii do Parlamentu Europejskiego. Stało się jednak inaczej, a kluczowe miały być ambicje posłów Nowoczesnej. – Niektórzy uznali, że ich osobiste ambicje są ważniejsze niż cała partia – mówi nam rozgoryczony polityk Nowoczesnej, który pozostał w kole poselskim.

W samej Nowoczesnej główne ostrze krytyki skierowane jest przede wszystkim wobec Kamili Gasiuk-Pihowicz. Z naszych informacji wynika, że zwłaszcza „w terenie" (po wyborach Nowoczesna ma kilkuset radnych na różnych szczeblach, w tym 30 w sejmikach) zawrzało po tym, jak Gasiuk-Pihowicz najpierw zgłosiła wniosek o połączenie klubów, a później przeszła z grupą posłów do Platformy. Klub PO zmienił nazwę na PO-Koalicja Obywatelska, by to przejście umożliwić. – Oferta dla innych posłów jest nadal na stole – twierdzi nasz rozmówca.

W czwartek w Sejmie można było usłyszeć, że za fiasko pomysłu reintegracji odpowiadają Katarzyna Lubnauer i sekretarz generalny partii Adam Szłapka, którzy mieli sprzeciwiać się połączeniu klubów i partii oraz dążyć do samodzielnego startu Nowoczesnej w przyszłorocznych wyborach do PE i Sejmu. Tak sugerowała też w TOK FM Kamila Gasiuk-Pihowicz.

– Pojawiały się bardzo mocno głosy współpracowników Katarzyny Lubnauer – mówiła. W odpowiedzi politycy Nowoczesnej opublikowali na Twitterze uchwałę zarządu partii z poprzedniego piątku, która upoważniała władze do prowadzenia rozmów na temat współpracy w ramach Koalicji Obywatelskiej. Jak wynika z naszych rozmów, liderzy Nowoczesnej chcieli rozwijać obecną formę współpracy z Platformą, ale w uporządkowany sposób, na warunkach ustalonych wcześniej przez cały klub i partię. Jednak do realizacji tego planu nie doszło ze względu na wydarzenia w tym tygodniu.

Plany na maj

W całej opozycji trwają rozmowy i dyskusje o tym, czy i jak powinna wyglądać współpraca przed wyborami do Parlamentu Europejskiego. – Nawet jeśli szybko pojawią się nowe tematy, to nasze struktury prędko nie zapomną tego, jak Schetyna traktuje swoich „partnerów" – zwraca uwagę jeden z naszych rozmówców z partii opozycyjnej, poza PO i Nowoczesną.

W sobotę zbiera się Rada Naczelna PSL. Ludowcy mówią o budowie listy „polskiej chadecji". – Nie ma już Koalicji Obywatelskiej – mówił w programie#RZECZoPOLITYCE Piotr Zgorzelski, poseł PSL.

Co w takim scenariuszu stanie się z Nowoczesną? Katarzyna Lubnauer spotkała się w czwartek z Grzegorzem Schetyną w sprawie dalszej współpracy. Ale to, czy Nowoczesna wystawi kandydatów do PE i Sejmu, pozostaje cały czas otwartą kwestią. – Nie będzie żadnej kapitulacji – ucina dociekania na temat przyszłości nasz rozmówca z Nowoczesnej.

Źródło: Rzeczpospolita

REDAKCJA POLECA

NAJNOWSZE Z RP.PL