fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Oceniamy liderów opozycji

Protesty opozcji w Sejmie. Grudzień 2016
Fotorzepa, Jerzy Dudek
Dwa lata od wyborów trudno wskazać jeden konkretny sukces przeciwników PiS. A do zjednoczenia bardzo daleko.

Rząd premier Beaty Szydło świętuje drugą rocznicę istnienia, a opozycja i formacje wchodzące w jej skład nadal szukają dobrego pomysłu na siebie. Te 24 miesiące w Sejmie to m.in. kikunastodniowy protest na sali plenarnej, transfery, problemy wizerunkowe i wewnętrzne starcia. Dla wszystkich to również mozolna praca w terenie, budowa lub wzmacnianie struktur i poszukiwanie nowych pomysłów programowych, które byłyby kontrą dla rządowej maszyny PiS. Gdyby wybory odbyły się teraz, PiS zapewne by je wygrało. Ale jak pokazują dwie kadencje PO, droga opozycji do zbudowania wiarygodnej alternatywy dla rządzących jest bardzo długa i wyboista.

Platforma Obywatelska

Najpierw była „totalna opozycja" i zapowiedź totalnego oporu w Sejmie i poza nim. Później hasło „ulica i zagranica", które padło na jednym z zamkniętych spotkań i do dziś jest tematem dla PiS. Aż wreszcie Grzegorz Schetyna zdefiniował na konwencji w Łodzi pod koniec października Platformę jako „partię centrum", która ma dla wyborców „totalną propozycję".

Schetyna zdołał utrzymać partię w całości po podwójnym wyborczym szoku. Skonsolidował swoją władzę wewnętrzną bardziej niż Donald Tusk u szczytu potęgi. To w zasadzie jego główne sukcesy. W 2017 roku okazało się jednak, że to Tusk sprawił, że PO zbliżyła się sondażowo do PiS. Później partia Schetyny nie była w stanie wiarygodnie odpowiedzieć na cztery proste pytania zadane przez PiS, m.in. o wiek emerytalny i uchodźców. Potem szybko zaczęło się też poszukiwanie polskiego Macrona, nowego lidera opozycji i samej PO. Częściowo za sprawą licznych taktycznych błędów, które Platforma popełniała i popełnia. Jak wtedy, gdy nie była w stanie przygotować się na dzień, w którym prezydent Andrzej Duda przedstawiał swoje ustawy sądowe.

Dla Platformy nie ma jednak alternatywy jako największej siły opozycyjnej. To jej największy sukces po dwóch latach.

Kto się wyróżnia?

Krzysztof Brejza – śledczy ws. SKOK. Borys Budka – prawniczy wojownik.

Nowoczesna

Nowoczesna zdołała opanować – między innymi dzięki Katarzynie Lubnauer jako nowej szefowej klubu – kryzys po sylwestrowym wyjeździe Ryszarda Petru na Maderę. Udało się zahamować sondażowy ślizg. Petru zaczynał jednak kadencję jako samozwańczy „lider opozycji", wydawało się, że Nowoczesna była w sondażach na drodze do trwałego wyprzedzenia Platformy. Teraz sytuacja się odwróciła. Polityczna sprawność Schetyny wygrała z brakiem doświadczenia, mimo pojawienia się w Sejmie wyrazistych nowych głosów ws. TK czy praw kobiet.

Nowoczesna przetrwała jednak dwa lata, zyskała Marka Sowę, Michała Jarosa i Pawła Kobylińskiego. Straciła m.in. Zbigniewa Gryglasa, który został wiceprezesem nowej partii Jarosława Gowina. W terenie m.in. dzięki wysiłkom Adama Szłapki udało się stworzyć struktury. Jednak największy test – wybory samorządowe – dopiero nadchodzi.

Kto się wyróżnia?

Katarzyna Lubnauer – nowa szefowa klubu. Kamila Gasiuk-Pihowicz – głos ws. sądów. Joanna Scheuring-Wielgus i Monika Rosa – liberalne skrzydło.

Kukiz'15

Klub Kukiz'15 to tykająca bomba zegarowa. Ostatnie dwa lata to systematyczny odpływ posłów do innych formacji – Piotra „Liroya" Marca, Adama Andruszkiewicza, Roberta Winnickiego i wielu innych. Kukiz próbuje budować alternatywę dla „partiokracji" – jak mawia Stanisław Tyszka – ale sam nie zbudował silnych struktur, a pomysł satelickich stowarzyszeń, takich jak Endecja, zakończył się fiaskiem.

Kukiz'15 tkwi w rozkroku między wspieraniem niektórych pomysłów PiS a krytyką partii Kaczyńskiego jako części systemu. I to razem z brakiem politycznego wyrobienia skończyło się boleśnie. Politycy Kukiz'15 nie potrafili przebić się ze swoimi pomysłami, a wiele ich propozycji programowych skopiowało PiS. Na koniec – po sojuszu Kukiza z prezydentem ws. sądów – PiS zaproponowało ordynację bez JOW-ów, a kolejni posłowie klubu zasilają albo PiS – jak Anna Siarkowska – albo sprzymierzone z partią rządzącą koło Wolni i Solidarni.

Kto się wyróżnia?

Stanisław Tyszka – pierwszy krytyk partiokracji. Tomasz Rzymkowski – konstruktywne stanowisko w sprawie sądów i nie tylko

Ludowcy

Dwa lata od fatalnego wyniku wyborczego to mozolny proces odbudowy dla PSL. Ludowcy pod stabilnym przywództwem Władysława Kosiniaka-Kamysza szukali swojego głosu jako alternatywy dla totalnej opozycji. Kosiniak-Kamysz stał się symbolem rozsądnego, spokojnego podejścia w polityce, gdzie dominują emocje, polaryzacja i krótkie komunikaty. Sprytnie wybrnął też z pułapki, jaką dla opozycji była ostatnia debata w PE. Ludowcy w niej nie uczestniczyli.

I chociaż sondaże przez dwa lata stały się dla PSL tylko marginalnie lepsze, to Kosiniak-Kamysz zdołał ustabilizować sytuację i zachować klub, mimo wielu prób rozbicia go ze strony PiS. To wszystko równolegle z prezentacją wielu pomysłów programowych, np. likwidacji zmiany czasu czy inicjatyw prorodzinnych. PSL stoi teraz w obliczu zmian w ordynacji, które mogą zachwiać jego pozycją w samorządach. Ludowcy starają się przed tym bronić, tworząc sejmowe zespoły i wykorzystując swoje bardzo silne zaplecze w terenie.

Kto się wyróżnia?

Jakub Stefaniak – rzecznik to dopiero początek kariery

Lewica i ruchy obywatelskie

Z chaosu na lewicy wywołanego klęską w 2015 r. nie wyłoniła się żadna dominująca siła. SLD opanował swój kryzys, ale nie wykreował żadnego nowego tematu ani lidera. Partia Razem zyskuje na spójności i konsekwencji, ale nadal pozostaje w niszy. Podobnie jak Barbara Nowacka ze swoją Inicjatywą Polską.

Ostatnie dwa lata to eksplozja ruchów obywatelskich. Najpierw KOD, później czarny protest i inicjatywy kobiece, takie jak Komitet Ratujmy Kobiety, czy polityczne, jak Obywatele RP. To także rosnąca popularność Roberta Biedronia, który kreowany jest na osobę mogącą w 2020 roku rzucić wyzwanie Andrzejowi Dudzie jako kandydat bloku lewicowo-liberalnego. Specyficzną – bo poza bieżącą polityką, ale cały czas w dyskusji publicznej – pozycję ma rzecznik praw obywatelskich Adam Bodnar, który znalazł się przez to na celowniku prawicy.

 

 

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA