Reklama

Polska–Niemcy: Reparacje przestają być tabu

Poważni eksperci zza Odry pierwszy raz biorą udział w debacie o odszkodowaniach za wojnę.

Aktualizacja: 05.09.2018 06:55 Publikacja: 04.09.2018 19:20

Ludność cywilna opuszcza stolicę po upadku powstania warszawskiego

Ludność cywilna opuszcza stolicę po upadku powstania warszawskiego

Foto: PAP/CAF

Spotkanie organizowane w czwartek w Warszawie z inicjatywy poznańskiego Instytutu Zachodniego odbywa się pół roku po tym, jak ministrowie spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz i Sigmar Gabriel ustalili w Berlinie, że delikatnym problemem reparacji powinni zająć się naukowcy obu krajów. Instytut Zachodni próbował w marcu zorganizować w tej sprawie konferencję w budynku Parlamentu Europejskiego w Brukseli, ale goście z Niemiec w ostatniej chwili odmówili w niej udziału. Tłumaczyli to obawą przed „instrumentalizacją" ich obecności przez rząd PiS.

– Gdy zaczęła się w Polsce debata o reparacjach, w Niemczech początkowo ten temat był całkowicie odrzucany. Ale teraz nasi sąsiedzi się z nim oswajają, uznają, że warto o tym dyskutować – mówi „Rz" Justyna Schulz, dyrektor Instytutu Zachodniego.

Czytaj także: Reparacje wreszcie w rękach ekspertów  

Gabriel chciał dyskutować

Do tej pory niemieckie władze podkreślały, że sprawa jest „prawnie i finansowo zamknięta, choć nie jest zamknięta moralnie". Jednak czwartkowej konferencji zamierza przysłuchiwać się szefowa działu politycznego Ambasady RFN w Warszawie Friederike Steglich. W Berlinie można też usłyszeć, że gdyby polski MSZ wystąpił z inicjatywą organizacji konferencji prawników w sprawie reparacji, to Niemcy rozważą w niej udział.

– Czwartkowa konferencja oznacza uchylenie drzwi do poważnej debaty z Niemcami o reparacjach. Ale nie będzie to proces łatwy. Niemcy zbudowały w końcu swoją tożsamość na micie pełnego rozliczenia się z przeszłością – mówi „Rz" europoseł PiS, prof. Zdzisław Krasnodębski.

Reklama
Reklama

Gabriel, który w młodości brał udział w akcjach rozpropagowywania wiedzy o nazistowskich obozach koncentracyjnych na terenie Polski, przyznał, gdy stał jeszcze na czele niemieckiej dyplomacji: „Jest pozycja prawna, bardzo jasna, ze strony rządu federalnego i jest debata społeczna w Polsce. Tego nie możemy ignorować. I myślę, że to jest dobry pomysł, abyśmy się tym tematem zajęli w sposób naukowy". Jednak nawet takie ostrożne stanowisko polityka niemieckiej SPD nie jest powszechnie akceptowane w Niemczech. Z naszych informacji wynika, że udziału w czwartkowej konferencji odmówili np. dziennikarze najpoważniejszych konserwatywnych niemieckich mediów.

Na spotkanie w Warszawie przyjedzie natomiast z Berlina autor m.in. poczytnej książki podejmującej temat starań Grecji o odszkodowania za niemiecką okupację, Karl Heinz Roth. Weźmie też w niej udział czołowy specjalista od kwestii odszkodowań RFN dla Włochów Lutz Klinkhammer z Niemieckiego Instytutu Historycznego w Rzymie. Swoją obecność w Warszawie zapowiedział również profesor berlińskiego Touro College Stephan Lehnstaedt, który gdy pracował w Niemieckim Instytucie Historycznym w Warszawie, zajmował się porównaniem eksploatacji ziem polskich przez Niemcy w czasie I i II wojny światowej.

Odszkodowania dla ofiar

– Polska powinna upominać się o odszkodowania dla setek tysięcy wciąż żyjących Polaków, którzy ucierpieli z powodu niemieckiej okupacji: dawnych więźniów obozów koncentracyjnych, rannych, wdów po powstańcach warszawskich, deportowanych. Niemcy dawno powinny były wypłacać kompensacje tym osobom, wniosek w tej sprawie polskich władz bardzo trudno będzie Republice Federalnej odrzucić z powodów moralnych. Ale inną rzeczą jest upominanie się o reparacje państwowe. Czy ich celem ma być karanie dzisiejszych Niemiec? W oczach wielu Niemców reparacją dla Polski było przekazanie wschodnich ziem Rzeszy i lepiej tej kwestii nie otwierać – mówi „Rz" prof. Lehnstaedt.

Profesor Krasnodębski podkreśla: – Najpierw trzeba przekonać tych, którzy nam sprzyjają. To jest proces, który wymaga trwałych i konsekwentnych działań społecznych. Wskazuje jednak, że Polska może w tej sprawie koordynować swoje działania z innymi krajami, które jak Grecja, Włochy czy Namibia też starają się o rekompensaty od Niemiec.

Do tej pory polskie władze nie opracowały ostatecznego szacunku strat, jakie Polska poniosła z rąk III Rzeszy. Jednak prof. Stanisław Żerko z Instytutu Zachodniego podkreśla w rozmowie z „Rz", że środki, które nasz kraj otrzymał od Republiki Federalnej, są niewspółmierne do doznanych szkód. Szacuje się je na ok. 6 mld zł, przede wszystkim w ramach rekompensat za pracę niewolniczą w latach okupacji.

Układ w Poczdamie przewidywał, że Polska otrzyma 15 proc. reparacji, jakie od okupowanych Niemiec dostanie ZSRR. Jednak równocześnie rząd w Warszawie musiał zgodzić się na przekazywanie za bezcen Związkowi Radzieckiemu kilkunastu milionów ton węgla rocznie.

Reklama
Reklama

– Reparacje za wojnę ledwo kompensowały te dostawy – mówi prof. Żerko.

Polska zrzekła się dalszych reparacji od ówczesnej NRD w 1953 r. w zamian za zgodę Moskwy na wstrzymanie obowiązkowych dostaw węgla. W 1990 r. demokratyczne władze polskie potwierdziły tę deklarację, ale przede wszystkim, aby nie otwierać nowych spraw spornych z Berlinem w chwili, gdy ważyło się uznanie przez zjednoczone Niemcy granicy na Odrze i Nysie.

– Istnieje poczucie niesprawiedliwego potraktowania Polski, jeśli porównany straty, jakie ponieśliśmy w czasie II wojny światowej, i to, jakie uzyskaliśmy reparacje do tego, jak to było w stosunku do innych państw – mówił pod koniec sierpnia po spotkaniu z szefem MSZ Niemiec Heiko Maasem Jacek Czaputowicz.

Zdaniem CBOS 54 proc. Polaków popiera wystąpienie Polski o reparacje do Niemiec, a 36 proc. jest temu przeciwnych. Ale jednocześnie 45 proc. ankietowanych obawia się, że nasz kraj może na takiej inicjatywie dyplomatycznej więcej stracić, niż zyskać (31 proc. jest przeciwnego zdania).

– Reparacje byłyby dopełnieniem procesu pojednania między Polską i Niemcami – uważa dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku Karol Nawrocki.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Były wiceminister z PiS szokuje: „Polska finansuje terroryzm”
Polityka
Polska 2050 wybiera przewodniczącego. Ryszard Petru ujawnił wyniki
Polityka
Donald Tusk odpowiada na deklarację Jarosława Kaczyńskiego. „Bez Brauna? Nie ma szans”
Polityka
Czy Donald Trump weźmie Grenlandię siłą? Były wiceszef MSZ ma wątpliwości
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama