Dane byłego prezydenta Ukrainy Wiktora Janukowycza zostały usunięte ze strony internetowej Interpolu na wniosek jego prawników. Kancelaria adwokacka Joseph Hage Aaronson LLP, która reprezentuje interesy Janukowycza na Zachodzie, oświadczyła, że odpowiedni wniosek został złożony do kwatery głównej Interpolu w Lyonie. Prawnicy twierdzą, że w biurze międzynarodowej policji wzięli pod uwagę ich argumenty odnośnie tego, że zarzuty wystosowane wobec zbiegłego prezydenta przez nowe władze na Ukrainie mogą być „politycznie umotywowane".

W kancelarii Joseph Hage Aaronson LLP twierdzą, że pracownicy Interpolu muszą po raz kolejny zbadać materiały sprawy i zweryfikować sformułowane prze ukraińskich prokuratorów zarzuty. Z oświadczenia adwokatów Janukowycza wynika, że jego dane zostały usunięte z listy poszukiwanych na całym świecie niebezpiecznych przestępców oraz że dostęp do tych danych został zablokowany w głównej bazie Interpolu co oznacza, iż inne kraje członkowskie nie będą miały do nich dostępu.

W obecnej sytuacji, jeżeli były ukraiński prezydent postanowi wyjechać z Rosji np. do Paryża, nie zostanie zatrzymany i przekazany ukraińskim organom ścigania. Problem polega na tym, że na teren Unii Europejskiej Janukowycz wjechać nie może, ponieważ jest tam uważany za persona non grata. W tej sprawie na początku czerwca Janukowycz również złożył skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Na wniosek ukraińskiej strony Interpol wysłał list gończy za Janukowyczem jeszcze na początku stycznia. W Kijowie zarzucają mu przywłaszczenie sobie pieniędzy państwowych, defraudację o znacznej wartości oraz udział w zorganizowanej grupie przestępczej.

Międzynarodowe listy gończe wysłano również za: starszym synem Janukowycza, Ołeksandrem (młodszy syn Wiktor zginął w wypadku na jeziorze Bajkał w marcu), byłym premierem Ukrainy Mykołą Azakowem, byłą minister zdrowia Raisą Bohatyriową, byłem ministrem finansów Jurijem Kołobowem oraz byłym prezesem koncernu telekomunikacyjnego Ukrtelekom, Heorhijem Dziekonem. Po rewolucji na Majdanie osoby te, śladami Wiktora Janukowycza, uciekły do Rosji i przebywają tam prawdopodobnie do dziś.