fbTrack
REKLAMA
REKLAMA

Polityka

Referendum problemem PO

123RF
Inicjatywa prezydenta Bronisława Komorowskiego miała pomóc PO zepchnąć PiS do narożnika, ale przysparza kłopotów rządzącym.

Wrześniowe referendum ustrojowe zarządzone po przegranej pierwszej turze wyborów prezydenckich początkowo mogło budzić niepokój w PO. W nieoficjalnych rozmowach politycy tej partii narzekali, że na miesiąc przed jesiennymi wyborami wypromuje Pawła Kukiza. Już po wyborach w „Polityce" prezydent powiedział o innych intencjach. – Jeżeli mówi się dziś o wyobrażalnej koalicji PiS–Kukiz, to warto, aby pan Paweł Kukiz i PiS wyjaśnili sobie, czy zasadniczy dla tego pierwszego postulat wprowadzenia JOW jest do przyjęcia dla PiS – tłumaczył Komorowski.

Ten spór budził nadzieję Platformy. Jedyną szansą dla rządzących jest przekonanie, że zmiana ordynacji wyborczej i odejście od finansowania partii z budżetu to powrót do ideałów założycielskich formacji. Michał Kamiński, doradca premier Ewy Kopacz, namawiał ją też do dorzucenia innych postulatów z tamtego okresu: likwidacji Senatu i zmniejszenia Sejmu o połowę. Wywołało to kontrowersje w samej PO i poszerzenie referendum zostało storpedowane.

Wykorzystał to PiS, choć początkowo ta partia miała defensywną strategię. Nie zgadza się na proponowane zmiany. To ryzyko nie tylko konfliktu z Kukizem, ale też wystawienia się na ostrzał PO. Ofensywa zaproponowana przez rzecznika Marcina Mastalerka jest elementem szerszej kampanii, która promuje wiceprezes PiS Beatę Szydło, niedawno ogłoszoną kandydatką na premiera.

I choć na dopisanie pytań o wiek emerytalny, Lasy Państwowe i sześciolatki nie zgodził się prezydent, to dyskusja ze spraw wygodnych dla rządzących zeszła na kwestie, które przez całą kadencję były dla nich problemem. Nieoczekiwanie przekazu PO o odwracaniu uwagi od JOW nie poparł Kukiz, twierdząc, że dodatkowe pytania zwiększą frekwencję.

Sztabowcy PiS mają sondaże, z których wynika, że dodatkowe pytania mają poparcie społeczne, i ekspertyzę konstytucjonalisty, która mówi, że prezydent ma prawo poszerzyć referendum. Sprawa wróci, gdy 6 sierpnia urząd obejmie Andrzej Duda. Wniosek trafi do Senatu i będzie musiała go zablokować PO. Kontrekspertyzy prawników mogą w tym sporze nie mieć znaczenia. Senat przeforsował wniosek Komorowskiego o referendum, choć trzy z pięciu opinii prawnych uznawały pytania za niekonstytucyjne.

Źródło: Rzeczpospolita
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
NAJNOWSZE Z RP.PL
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
REKLAMA
REKLAMA